Jobs and job offers on Praca.pl

 
Praca.pl - Jobs - jobs for you right away
 
 
 
 
Forgot password?
 
Registration
 
 
You are here:  Main page » Guides » Job interview » 10 sposobów na udaną rozmowę kwalifikacyjną.

Search guide

Keyword

10 sposobów na udaną rozmowę kwalifikacyjną.

10 sposobów na udaną rozmowę kwalifikacyjną.

Rozmowy kwalifikacyjne, interwiew, spotkanie w sprawie pracy - jak zwał, tak zwał, ale trzeba przyznać, że to nasz nowy sport narodowy. Coraz częściej bywa tak, że to nie my musi zabiegać o pracę, ale to pracodawca musi walczyć o nas. I bardzo dobrze. Ta świadomość daje nam poczucie większej stabilności, dzięki czemu w czasie interwiew możemy błyszczeć i czuć się swobodnie. Zdarzają się jednak przypadki skrajne. Rozmowa z przyszłym pracodawcą jest jak start w zawodach- czujemy podenerwowanie, pragniemy wygrać a nasz organizm wypełnia hormon walki- adrenalina. Dostajemy skrzydeł, chcemy przenosić góry i ogólnie czujemy się wspaniale.

Sposób na zapewnienie sobie stałego poziomu adrenaliny znalazła jedna z moich znajomych. Kiedy po studiach zaczęła szukać pracy, okazało się, że ma przysłowiowe „branie”. Bywało, że z jednej rozmowy pędziła na drugą lub przesuwała godziny spotkań, by móc pojawić się na wszystkich. Rozmawiając o warunkach pracy z jednym pracodawcą, uprzedzała, że za godzinę ma podpisać umowę w innej firmie, więc niech się Pan szybko decyduje i daje znać. Efekty były porażające. Już w czasie rozmowy dowiadywała się, że jest zatrudniona, albo od razu awansowała na lepsze stanowisko. Takie dowartościowanie przydałoby się każdej kobiecie, ponieważ Anka błyszczała w towarzystwie jak bielutkie ząbki w ultrafiolecie.

Anka nie pracuje. Jej hobby jest przeglądanie portalu Praca.pl i wysyłanie kolejnych CV. Schemat jest zawsze ten sam: telefon z zaproszeniem na rozmowę (najlepiej, jeśli dzwoni tego samego dnia, w którym Anka wysłała swoją aplikację), zakupy lub fryzjer- to dodaje animuszu przed starciem z szefem. Atmosfera ogólnej euforii, lekkiego zadzierania noska, z lekceważącym kiwnięciem łapką i stwierdzeniem „wiesz to jeszcze nic pewnego, ale miło, że zadzwonili tak szybko”. Na spotkaniu z przyszłym pracodawcą Anka odpowiada wzorowo na najgłupsze pytania, rysuje królika, układa bukiet kwiatów i dyskutuje o stanie polskiej przemysłu ciężkiego. Podobno nigdy nie zachwyca się swoim przyszłym miejscem pracy, a często potrafi je krytycznie ocenić i już w czasie tej pierwszej rozmowy snuje plany reorganizacji i ulepszeń. W tych zawodach zajmuję pierwsze miejsce, ale po kilku dniach grzecznie odmawia współpracy tłumacząc, że dostała lepszą ofertę i koniec.

Anka jest profesjonalistką w swoim zawodzie. Problem, że nikt jeszcze nie wie jak ten zawód nazwać i co z Anką zrobić. A ja zastanawiam się, jakich sztuczek używa ta czarownica rozmów kwalifikacyjnych? Bałam się pytać wprost, bo dziś informacja i wiedza to władza, a każdy ma swoje własne, tajemnicze sposoby na przeżycie w miejskiej dżungli. Ale Anka to Anka, wyłożyła kawę na ławę szczęśliwa, że ktoś docenia jej robotę. Niestety to, czego się dowiedziałam nieco mnie rozczarowało. Nie robi niczego nowego, specjalnego ani kosmicznego, a jedynie stosuje się do tych wszystkich zasad, o których możemy poczytać w poradnikach i w Internecie. Teraz myślę, że jej siła tkwi w tym, że Anka nie musi pracować, więc na rozmowę nie idzie z nożem przy gardle. Sporządziłam listę tego, co według mistrzyni rozmów kwalifikacyjnych wiedzieć powinniśmy. Potem spytałam moich znajomych, zwykłych śmiertelników, jakie oni mają w tej kwestii doświadczenie i na ile zgadzają się z listą Anki. Zgadzają się w 100%, a ich historie i uwagi pomogły mi stworzyć ranking najefektywniejszych sposobów na udane interwiew.

1. Komunikatywność
Ta cecha pojawiała się najczęściej. W zasadzie bez komunikatywności nie ma rozmowy. Co najwyżej monolog pracodawcy przerywany naszym potakiwaniem. W końcu rozmowa kwalifikacyjna to nie test na wykrywaczu kłamstw i dopuszczalne, a nawet mile widziane są wypowiedzi dłuższe niż „tak” lub „nie”.

2. Samoświadomość
Innymi słowy dobrze jest wiedzieć, kim się jest, co się potrafi i co możemy zaoferować firmie, w której chcemy pracować. Oczywiście to, że potrafisz pięknie rysować niekoniecznie musi być przydatne w pracy bankowca, ale sztuka to odwrócić kota ogonem – zawsze można powiedzieć, że nasze zdolności artystyczne pomogą w tworzeniu prezentacji dla klientów banku. Zanim więc spotkamy się twarzą w twarz z naszym przyszłym pracodawcą warto zastanowić się jakie nasze kwalifikacje i zdolności mogą mu być przydatne, i na których warto się skupić. Grunt to wiedzieć, po co i z czym przychodzimy.

3. Miej wszystko na oku, ale bez przesady
Podobno optymalny proces komunikacji wymaga 50- 60% udziału kontaktu wzrokowego. Ale przesada też nie jest mile widziana, gdyż może budzić zakłopotanie. Osobiście zdarzyło mi się do tego doprowadzić, w efekcie czego osoba, z którą rozmawiałam ciągle oglądała czubki swoich butów. Pracy nie dostałam, bo kto chciałby mieć dominującego nad sobą podwładnego? Złoty środek to właśnie powyższe procenty, więc trochę patrzymy się sobie w oczy, przerwa na mruganie, znowu trochę na siebie popatrzymy, a potem kolejna przerwa, kiedy robimy zamyśloną minę i lekko opuszczamy powieki. Aha, przydatny jest w takich sytuacjach notatnik, w którym zapisując coś dajemy sobie wolne od spozierania na rozmówcę.

4. Uśmiech
Rozmowa kwalifikacyjna to poważna sprawa, ale grobowa mina raczej nie pomoże. Jak nas widzą, tak nas piszą, a z pewnością chętniej pracuje się z miłymi, umiarkowanie radosnymi osobami, niż ze przejętymi swoją rolą krochmalami (czyt. sztywniakami). Ale uśmiech warto poćwiczyć, szczególnie, jeśli nienaturalnie suszymy zęby jak Joker z „Batmana”, bądź nie do końca wiadomo czy się uśmiechamy czy może krzywimy z niezadowoleniem- jak np. jeden ze znanych braci. Panią jest zapewne łatwiej, w końcu to one mają wyćwiczone uśmiechy, które ładnie wychodzą na zdjęciach. A panowie, no cóż, zamiast śpiewać uśmiechajcie się przy goleniu.

5. Znajomość firmy i branży
Choć ciężko w to uwierzyć to nadal zdarzają się delikwenci, którzy wypadli sroce spod ogona. Myślę, że warto byłoby wprowadzić system selekcjonowania kandydatów na rozmowy kwalifikacyjne tuż przed drzwiami do firmy. Jeśli nie podamy prawidłowej odpowiedzi na pytanie o nazwę przedsiębiorstwa, nie powinniśmy być wpuszczeni w jego mury. Bo po co? Dziś większość firm ma swoje strony internetowe, możemy znaleźć o nich artykułu, a nawet zadzwonić do sekretariatu i dowiedzieć się, czym zajmuje się nasz potencjalny pracodawca, jaką misję ma firma, jak długo istnieje, itp. Anka twierdzi, że taka wiedza to duża przewaga nad innymi kandydatami.

6. Gotowe odpowiedzi na dziwne pytania
Czasami mamy problemy nawet z odpowiedzią na typowe pytania. Szczególnie męczące są te o nasze słabe strony. Dziś już wiemy, że nie ma ludzi idealnych, więc warto wymyślić tu coś mądrego. Jeśli mówimy o swoich minusach, to krótko i na temat. Ponieważ dziwne pytania zazwyczaj nas zaskakują dobrze mieć gotową formułkę lub ripostę, która da nam trochę czasu do namysłu. Kiedy Ankę poproszono o ułożenie bukietu kwiatów (aplikowała na stanowisko asystentki zarządu) zaangażowała w swoje działania także swojego rozmówcę Efekt: dużo śmiechu, rozluźnienie atmosfery i wspaniałe wrażenie.

7.Cukier szkodzi- przede wszystkim Tobie
Jeśli zaczniesz rozpływać się w zachwytach nad firmą, w której starasz się o pracę, możesz wyjść na desperata. Jasne, że warto wiedzieć gdzie i w czym firma odnosi sukcesy, użyć takiego argumentu w odpowiedzi na pytanie, dlaczego właśnie tu chcesz pracować. Ale utrzymaj dystans. Także wobec siebie, bo aroganckie samochwały nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Znaj swoją wartość, walcz o swoje, pochwal się swoimi osiągnięciami, kiedy jest ku temu możliwość i tego się od Ciebie oczekuje. Ale nie popadaj w samozachwyt.

8. Bez prywaty.
Komplementy na temat wyglądu naszego rozmówcy bardziej mogą zaszkodzić niż pomóc. W ten sposób próbował zabłysnąć mój kolega, a w efekcie został upomniany, że rozmowa kwalifikacyjna ma charakter zawodowy a nie towarzyski. I to był koniec jego ewentualnej kariery w tej firmie.

9. Nie kłam
Bo kłamstwo ma krótki nogi, wielkie oczy i mnóstwo innych defektów. Dotyczy to zarówno poprzedniego zatrudnienia jak i Twoich umiejętności. Jeśli do cv wpiszesz fikcyjnego pracodawcę, pamiętaj, że powinieneś podać jego adres i numer telefonu. Problem pojawia się, kiedy zostaniesz poproszony o referencję z poprzedniego miejsca pracy lub zapytany o możliwość kontaktu z wcześniejszym pracodawcą. Koloryzowanie w kwestii Twoich umiejętności także może wyjść na jaw podczas rozmowy, lub w trakcie Twojej pracy. Takie zderzenie z rzeczywistością zaliczył Krzysiek, chwaląc się w CV średniozaawansowaną znajomością angielskiego. Niestety na rozmowie poproszono go o kilka słów o sobie w znanym mu języku obcym. Poległ.

10. Nie tym, to innym razem.
Takie podejście pozwoli Ci na większy luz i swobodę i zwiększy Twoje szanse. Więc nie ma się co spinać.

26.03.2008

CATEGORIES

 
 
 
 
Start with Praca.pl    |    Job    |    Terms & Conditions    |    Privacy policy    |    Help    |    Contact    |    Advertise on Praca.pl    |    Sitemap    |    Are you hiring?    |    Partners

 

Copyright © 2003 - 2012 Praca.pl Ltd. Issue number: 2010 14911 / 2010. All rights reserved.Duplication, printing, copying or dissemination in any way of the information on Praca.pl is forbidden.

Jobs and job offers on Praca.pl