Jobs and job offers on Praca.pl
Kiedy pamiętamy już o ważnych detalach, – możemy zająć się całością.
Pamiętajmy, że – poza oczywistymi wypadkami, jak np. mały warsztat samochodowy, lepiej przesadzić z elegancją, niż ubrać się zbyt mało starannie. Dlatego zakładamy, że panie wybiorą kostium, panowie – garnitur.
Strój dla pań
Kostium to dla kobiety strój absolutnie podstawowy, jeśli chodzi o zdarzenia służbowe. Wybieramy go w wersji ze spódnicą i przedkładamy nad garsonkę. Ponieważ jest to wiedza na dzisiejsze czasy unikalna, przypomnijmy, że kostium składa się z żakietu (marynarki) na podszewce i spódnicy lub spodni. Pod żakiet z założenia zakładamy bluzkę. Garsonka to dwuczęściowa sukienka, z reguły lżejsza, może mieć nieco lub znacznie krótszy rękaw. Bywa używana do pracy, ale raczej jako strój na mniej oficjalne spotkania lub w firmach, gdzie zasady ubierania się nie są zbyt ostre.
Dobierając kostium pamiętajmy, że w okolicznościach służbowych nie powinien on zbytnio eksponować kobiecości. Lepszy będzie krój neutralny, o nieco przedłużonej (za linię bioder co najmniej) marynarce, nie nazbyt dopasowany. Nie zapominajmy o specyfice naszej figury – dłuższe, pionowo cięte kołnierze, brak patek czy innych akcentów na biodrach, przedłużenie żakietu za pośladki czy wreszcie delikatny pionowy prążek na tkaninie – pozwolą nam optycznie wyszczuplić sylwetkę. Pod żakiet zakładamy bluzkę, top, body – de facto to co chcemy i lubimy. Jest jednak jeden warunek – musimy móc swobodnie rozpiąć marynarkę i liczyć się z tym, że to, co pod spodem, będzie widoczne. Dlatego unikamy dużych dekoltów, odsłoniętych brzuchów, rozchodzących się zapięć, przezroczystości. Kolor wybierzemy tak, aby jak najlepiej harmonizował z naszą karnacją. Mamy tu taką możliwość, ponieważ sam kostium powinien być w spokojnych i raczej ciemnych kolorach, na przykład odcieniach szarości czy granatu, ewentualnie czerni, zieleni, fioletu, bordo, brązu. Szarość i granat są uważane za najbardziej „biznesowe” kolory. Ten pierwszy ma świadczyć o naszej wiarygodności i stateczności, drugi – to kolor komunikacji i otwartości. Czarny świadczy o dystansie wobec innych, jest w naszej kulturze kolorem żałoby, zastrzeżony jest też dla okazji najbardziej oficjalnych. Zieleń uspokaja i usypia, fiolet to kolor dystansowania się ale i elegancji, bordo to – jakby nie było – odcień agresywnej, erotycznej, ale też energetycznej czerwieni. Brąz to kolor ciężki i dostojny, nie dodaje nam blasku. Rzecz jasna, praktycznie każdy z tych kolorów, w odpowiednim odcieniu, będzie tym właściwym – o ile jest dobrany do naszej urody (a nie tylko do najnowszych trendów mody).
Spódnica do kostiumu nie może być zbyt obcisła. Przyjmuje się, że jeśli popatrzymy
na siebie w lustrze z profilu – powinna pionowo opadać z tyłu – nie zaś podcinać pośladki. Zbyt dopasowana spódnica będzie nas nie tylko cisnąć, ale też znacznie skracać się przy siadaniu. Mówi się o trzech dopuszczalnych długościach spódnicy, mierzonych, kiedy stoimy: trzy palce przed kolano, trzy palce za kolano lub trzy palce za najgrubszą część łydki. Wybór zależy od proporcji naszych nóg. Jeśli spódnica ma rozcięcia – to tylko te „techniczne” – ułatwiające nam wsiadanie do środków komunikacji czy chodzenie. Nie powinny natomiast odsłaniać nóg.
Zawsze zakrywamy nogi – upał nie jest tu wcale usprawiedliwieniem. Rajstopy czy pończochy są obowiązkowe. Wybieramy gładkie, w kolorze naturalnym lub lekko opalonym. Muszą być oczywiście w nieskazitelnym stanie – zaciągnięcia czy przebarwienia są niedopuszczalne. Rezygnujemy z czarnych rajstop – bynajmniej nie są neutralne. Zakładają je szczególnie chętnie panie, które chcą ukryć jakiś mankament, na przykład „sportowe” łydki. Sądzą, że czarne rajstopy je wyszczuplą. Nic bardziej błędnego. Rozciągną się mocniej na okrągłościach nogi, powstanie jasna plama – doskonale akcentująca to, co miało pozostać ukryte. Na naturalnych rajstopach mniej widać ewentualne skazy, a nawet oczko.
Ponieważ niestety nie wszystkie panie tego przestrzegają, trzeba przypomnieć – nogi muszą być absolutnie wydepilowane! Nie robimy tego rzecz jasna na pięć minut przed wyjściem, przypadkową maszynką, narażając się na zranienia.
Spódnice możemy ewentualnie zastąpić spodniami – muszą być to wtedy spodnie klasyczne, garniturowe.
Jeśli po rozpięciu żakietu (a rozepniemy go siadając) widać szlufki w spódniczce czy spodniach, należy koniecznie włożyć w nie pasek.
Buty, w kolorze czarnym lub ew. brązowym, wybieramy możliwie klasyczne w formie, na co najmniej 3 – 4 centymetrowym obcasie – jego maksymalna wysokość to centymetrów 7. Do krótkiej spódnicy nie zakładamy butów na płaskiej podeszwie, ponieważ optycznie skracają i pogrubiają nogi. Obuwie dokładnie pastujemy, włącznie z wewnętrzną częścią obcasa, dbamy o dobry stan fleków i odklejamy metkę z ceną z podeszwy.
Do całości dobieramy niezbyt dużą torebkę, która pomieści najbardziej potrzebne rzeczy – dokumenty (np. dowód osobisty), chusteczki, telefon, podstawowe kosmetyki. Życiorys, list motywacyjny i inne dokumenty związane z pracą wkładamy do stosownej teczki – absolutnie nie można nosić ich w ręce czy w reklamówce.
Pozostaje nam jeszcze kwestia fryzury, makijażu, manicure i biżuterii.
Jeśli włosy sięgają dalej niż do ramion, powinny być spięte. Używamy do tego celu gustownych i – rzec by można – ascetycznych akcesoriów. Nie powinny to być gumki – recepturki, wesołe frotki z misiami czy klamry z kunsztownymi kompozycjami z muszli. Klasyczny kok czy koński ogon w zupełności wystarczą. Fryzura ma być gładka i skromna. Jeśli farbujemy włosy, należy zadbać, aby nie były widoczne odrosty. W przypadku włosów krótkich należy zwrócić uwagę na wygolenie karku – to pierwsze miejsce, gdzie widać,
że zapomnieliśmy o fryzjerze.
Makijaż powinien być ledwie widoczny i podkreślać tylko, że kobieta przychodząca
to osoba zadbana i świeża. Francuscy styliści jako paletę do codziennego makijażu proponują te kolory, które naturalnie można znaleźć na kobiecej twarzy – a więc od kości słoniowej przez brązy, beże, mandarynki i brzoskwinie aż do ciepłej czerni.
W manicure dbamy przede wszystkim o czystość i usunięcie skórek, jeśli paznokcie będą pomalowane, to na pewno delikatnie i w jasnych odcieniach. Śmiało można tu polecić manicure francuski.
Przy doborze biżuterii kierujemy się również zasadą minimalizmu – srebro, złoto (ale nie razem), perły, cyrkonie. Unikamy biżuterii etnicznej, mieszania na sobie metali o różnej temperaturze, akcesoriów zbyt dużych czy przyciągających uwagę. Pamiętajmy, że biżuteria zmienia również optycznie nasze proporcje – bardzo krótki łańcuszek skraca i pogrubia szyję, nisko zawieszony długi wisior ją wydłuży i wyszczupli cała sylwetkę. Kolczyki w formie dużych kół zaokrąglają twarz – podobnie jak okulary – lenonki czy fryzura o okrągłej formie. Wybieramy nieduże kolczyki lub klipsy – jest to niezbędny element stroju eleganckiej kobiety. Wolno nam założyć maksymalnie trzy pierścionki, licząc na obu rękach, nieduży wisiorek czy łańcuszek. Jeśli zakładamy zegarek – rezygnujemy z bransolety. Zegarek powinien być klasyczny, na pasku (w kolorze zgodnym z kolorem butów i torebki) bądź bransoletce, z maksymalnie prostą tarczą. Warto pamiętać, że dla niektórych zawodów, zegarek jest podkreśleniem prestiżu (wtedy musi być bardzo markowy) lub wiarygodności (wtedy musi być przede wszystkim punktualny). Okulary, dobrane do kształtu twarzy nie powinny mieć szkieł przyciemnianych ani pokrytych powłoką antyrefleksyjną. Podczas rozmowy często rekruter usadawia nas vis a vis okna, światło pada nam na twarz, a rozmówca nie widzi naszych oczu. Nie sprzyja to dobrej komunikacji. Poza tym należy zadbać o czystość szkieł.
15.01.2007 - Zespół Praca.pl
CATEGORIES