
Znaleźliśmy dobrego pracodawcę i potrzebujemy przekonać go do siebie. Kiedy szukamy pracy, często niespodziewanie uświadamiamy sobie nasze braki. Przede wszystkim brakuje nam doświadczenia. Aby dobrze zaprezentować się na spotkaniu kwalifikacyjnym, musimy wzbudzić w nim „coś” co przekona go o tym, że warto się z nami spotkać. Oczywiście, to czego użyjemy w tym celu to nasze CV. Nie od parady nazywane jest zamiennie życiorysem, bo jego głównym zadaniem jest określić nasz potencjał. W naszym interesie leży więc przedstawienie faktów w korzystnym dla nas świetle. Dobór faktów do naszej charakterystyki pomoże wykorzystać nam szansę na zatrudnienie. To prawdziwe wyzwanie dla absolwenta, który dopiero co zakończył edukację.
Zakładamy, że nie ma na swoim koncie poważnych przedsięwzięć. Natomiast mamy szczerą chęć do pracy i nauczenia się praktycznie zawodu. To czym dysponujemy na początku, to świeżość umysłu, ogrom pomysłów i garść prac sezonowych lub krótkich projektów. Powstaje więc pytanie, jak przedstawić siebie i posiadane doświadczenie jako coś wartościowego? Jak pisać przekonująco i w zgodzie z prawdą? Prace podejmowaliśmy na krótko, lub były mało znaczące: praca jako kelner, wykładacz towaru, kolporter...
Mamy sporo ciekawego doświadczenia i tylko jeden mankament. Żaden z naszych projektów nie był na tyle samodzielny by stanowił odpowiedź na wymagania pracodawcy. Lub - co bardziej możliwe, były to zlecenia krótkookresowe i nie trwały długo. Jeśli napiszemy nieprawdę w naszych dokumentach aplikacyjnych, będziemy spaleni gdy wyjdzie to na rozmowie kwalifikacyjnej. Zasadniczo, nie to jest naszym celem. Powstaje jednak pytanie, jak opowiedzieć o tym, dlaczego tak szybko zmienialiśmy podejmowane prace?
Przytoczmy kilka modelowych sytuacji, jak opowiadać z dobrym wrażeniem o naszych pasjach i doświadczeniach. Jak podnieść ich wartość i nie skłamać?
Z naszego CV wyraźnie wynika fakt, że co kilka tygodni zmienialiśmy prace. Ale nie zależy nam na tym aby przekonać pracodawcę, że szybko się nudzimy i mamy słomiany zapał. Dlatego, na pytanie o krótki okres wykonywania przez nas pracy, możemy odpowiedzieć:
- "Wszystkie moje dotychczasowe prace podejmowałem/am żeby nauczyć się tego co będzie mi potrzebne. Starałem się zostać tak długo, aż czułem, że nie wiele więcej się nauczę." - Jeśli było to coś poważnego, o czym warto mówić, powiedzmy, czego się nauczyliśmy i w jaki sposób do tego doszliśmy. Jeśli nie, możemy spuentować (wspomniany wcześniej argument):
- "Dlatego, jestem przekonany, że w Pana firmie będę miał możliwość rozwoju i wykorzystania zdobytej dotychczas wiedzy/praktyki." - Najlepiej jednak unikać sytuacji kiedy bardzo często będziemy się podejmować prac czasowych, to wtedy dylematy natury moralnej rozwiążą się sam i bez szwanku dla nas.
A jeśli nasze prace są mało znaczące i raczej nie związane z zawodem? Tak naprawdę wszystko zależy od opisu jaki przedstawimy. Różne szkoły proponują różne modele CV. I na pewno równie wiele pomysłów na to, jak najskuteczniej zaprezentować się pracodawcy. My niżej zaprezentujemy jeden, wydaje się, że ciekawy wariant na wywarcie dobrego wrażenia. Jest to rzecz prosta i zupełnie nie skomplikowana. Musimy tylko poświęcić trochę czasu na stworzenie w dokumentach aplikacyjnych podziału na trzy rubryki: 1.Dane na temat pracodawcy i pełnionej przez nas funkcji (nazwa stanowiska, okres pełnienia itp.); 2.Pełnione obowiązki w ramach współpracy. 3.I najważniejsze- efekt końcowy. Taka chronologia pozwoli uwydatnić nasze umiejętności. Ważne jest jedynie, żebyśmy opisywali te umiejętności, których pracodawca poszukuje (o czym napisał np. w ogłoszeniu, na które odpowiedzieliśmy). Wygląda to mniej więcej tak:
Nazwa pracodawcy: XXYYZZ
Czas realizacji: 01.04.2003 –01.08.2003
Pełnione obowiązki: Praca na stanowisku asystentki dyrektora, odpowiedzialna byłam za ...
Efekt końcowy: Doskonała organizacja obiegu dokumentów w firmie, duża pomoc przy przekształcaniu spółki w nowy podmiot gospodarczy. Nabycie umiejętności negocjacji oraz doskonała organizacja miejsca pracy.
Tak naprawdę, pisząc nawet o kolportażu ulotek możemy osiągnąć kilka dobrych rzeczy. Możemy napisać o tym, że jesteśmy obeznani z informacjami pojawiającymi się w mediach, umiemy z nich korzystać. Możemy także napisać o bardzo dużej zaradności i przedsiębiorczości- jeśli np. w trakcie kolportażu zajmowaliśmy się również dorabianiem gdzieś indziej. Okazuje się, że tak naprawdę dla pracodawcy wartościowe będzie to, co dla nas takim będzie. Ważne jest aby umieć wyszukać wartościowe i cenne aspekty w projektach, w których braliśmy udział, nawet tych nie najwyższej rangi.
06.04.2007 - Zespół Praca.pl