Praca i oferty pracy w Praca.pl
Internet opanował każdą dziedzinę naszego życia, służy do rozrywki, odpoczynku, nauki, pracy – a nawet do zabijania. My jednak potrafimy dobrze wykorzystać to narzędzie tak, aby nam pomogło w znalezieniu odpowiedniej pracy.
Jak wiedzą osoby często korzystające z sieci, przygotowanie do poszukiwania, przemyślane określenie kryteriów ułatwia dotarcie do sedna. Warto skorzystać z profesjonalnych wyszukiwarek, serwisów, które za nas selekcjonują informacje. Pomocne są portale przeznaczone dla profesjonalistów – wiele grup zawodowych je posiada. Dla niektórych osób dobrym wyborem są fora – nie tylko te poświęcone stricte poszukiwaniu pracy. Wręcz przeciwnie – grupy osób rozmawiających o wspólnym hobby, połączone miejscem zamieszkania, czy nawet wiekiem – w sposób naturalny i chętny zawierają znajomości i udostępniają sobie nawzajem kontakty.
Niezbyt popularnym jeszcze źródłem informacji o ofertach pracy w Internecie są tak zwane „społeczności”. Powstają one jako ekskluzywne sieci wzajemnie zapraszających się do nich osób. Istnieją na nich fora, związane z pracą, ponadto osoby miedzy sobą wymieniają się informacjami.
Innym kierunkiem naszych poszukiwań sieciowych będą profesjonalne serwisy związane z pracą. Zawierają one oferty, większość z nich daje możliwość zarejestrowania się – czasem po to, aby pracodawcy mogli znaleźć nasze cv, a kiedy indziej, abyśmy mogli dostawać newslettery z aktualnymi ofertami w interesującym nas zakresie. Kiedy decydujemy się na rejestrację w takim portalu, zarezerwujmy sobie na to czas i przygotujmy konieczne dokumenty – świadectwa, certyfikaty. Życiorys musi być wpisany starannie i bez luk – tylko to pozwoli potencjalnemu pracodawcy odpowiednio ocenić nasz potencjał. Oczywiście, jeśli chcemy nawiązać kontakt z pracodawcą za pomocą Internetu, musimy mieć adres e-mailowy. Pamiętajmy jednak, że adres, ujawniany pracodawcy, musi brzmieć profesjonalnie. Często warto założyć osobną skrzynkę (pamiętając później o jej istnieniu) zamiast prosić o korespondencję na adres: dziunia81@buziaczek.pl, albo killer@onet.pl.
Należy też koniecznie zwrócić uwagę na wiarygodność portalu oraz jego regulamin. Ważny będzie zwłaszcza fragment dotyczący zgody na przetwarzanie naszych danych osobowych – upewnijmy się, że dotyczy ona tylko procesów rekrutacji i/lub selekcji. Czasem będziemy okresowo proszeni o aktualizację danych – zwykle przypomni nam o tym automatycznie wysyłany e-mail. Przyjrzyjmy się też ustawieniom naszej skrzynki pocztowej – niekiedy newsletter jest rozpoznawany jako spam i automatycznie usuwany z „poczty odebranej”. Oczywiście, zawsze możemy odpowiadać na oferty, które wydadzą nam się ciekawe podczas lektury portalu. Pamiętajmy jednak, aby nasz sposób reakcji był dokładnie taki, jak się tego od nas oczekuje – a więc uważnie czytajmy ogłoszenia.
Internet daje nam też szanse rozpoczęcia bezpośredniego przesyłania swoich ofert wybranym uprzednio pracodawcom. Przygotujmy profesjonalnie swój życiorys. Postarajmy się, aby nie miał zbyt dużej objętości – jest to niezgodne z net-etykietą. Niektóre serwery firmowe po prostu blokują duże dokumenty. Kiedy nasza aplikacja osiąga np. 2Mb, to najprawdopodobniej winowajcą jest zbyt dobra jakość wklejonego do życiorysu zdjęcia. Zmniejszmy je - naprawdę, nie musi mieć rozdzielczości pozwalającej na zobaczenie pieprzyka na czubku naszego nosa.
Załączanie zdjęć do maila jako pliku graficznego, też może być ryzykowne. Tak jak duże maile tak i grafikę niektóre firmowe serwery – ze względów bezpieczeństwa – blokują. Wśród specjalistów nie ma zgody co do tego, jaki format pliku najlepiej wysyłać, Zwykle używamy Worda, stąd rozszerzenie.doc. Czasem dbamy o zachowanie formatowania i o to, aby nikt nie mógł dokonać zmian w przesyłanym dokumencie - wtedy stosujemy pdf. Warto jednak pamiętać, że nie każdy pracodawca korzysta z Worda czy – odpowiednio - Acrobata. Wtedy lepiej wybrać rozszerzenie .rtf.
Pliki z naszymi dokumentami powinny być podpisane nazwą (CV, list motywacyjny) oraz naszym imieniem i nazwiskiem. Niedopuszczalne jest tytułowanie w stylu „cv nowe”, czy „Anulka ze zdjęciem” albo „346758”. Zdecydowanie utrudnia to administrowanie dokumentami rekruterowi. Świadczy również o naszej niestaranności. Zanim załączymy dokumenty, uważnie sprawdźmy, czy w nagłówku mają właściwego adresata, czy jest to właśnie ten życiorys i ten list, który chcemy przesłać. Zanim natomiast klikniemy „wyślij”, upewnijmy się, czy wszystko załączyło się jak należy. Nie wygląda zbyt dobrze, kiedy wysyłamy jeden pusty mail, a w ślad za nim drugi: „przepraszam, zapomniałam załączyć życiorys”, albo: „przesyłam jeszcze raz list motywacyjny, bo w tamtym były literówki”.
W temacie emaila postarajmy się wpisać coś, co pozwala zidentyfikować cel wysyłania go. Na ogół będzie to numer referencyjny stanowiska, jego nazwa, czasem krótkie określenie „propozycja współpracy”, czy „szukam pracy”. Dobrze, jeśli ten tytuł nie przypomina hasła reklamowego – może zostać automatycznie skasowany jako spam.
W treści maila też trzeba koniecznie cos napisać. Zwykle może być to skrócona wersja listu motywacyjnego. Oto przykład:
„Szanowni Państwo,
Z przyjemnością przesyłam moje dokumenty jako odpowiedź na ogłoszenie w… z dnia… Chętnie przedstawię bliżej moje doświadczenia i kwalifikacje podczas bezpośredniego spotkania.
Pozdrawiam - Zenobiusz Maksymalny”.
Koniecznie rejestrujmy, do kogo i kiedy wysyłamy emaile. Kiedy pracodawca odpowiada na naszą ofertę, nie może usłyszeć: „A jaka to firma? Bo nie pamiętam,? I jakie stanowisko?”. Warto też uważnie studiować strony poszczególnych firm. Często znajduje się na nich zakładka „kariera” albo „praca” itp., gdzie można znaleźć aktualne dane o wakatach. Wtedy często otrzymujemy link, pod którym znajdziemy ankietę personalną, lub jesteśmy proszeni o przesłanie aplikacji na wskazany adres e-mail.
Poszukujmy też w sieci informacji "nie wprost". Cenne są bowiem nie tylko oferty pracy, ale również dane o firmach. Znajdziemy w Internecie notatki o sytuacji finansowej, wynikach przetargów, planowanych inwestycjach, referencjach. Można przyjrzeć się samej stronie – jej jakości, częstotliwości odświeżania danych. Widać, ile zdecydowano się zainwestować w politykę informacyjną firmy. Wszystko to ukaże nam potencjalnego pracodawcę w odpowiedniej perspektywie, pomoże przygotować się do rozmów czy podjąć odpowiedzialne decyzje zawodowe.
Traktujmy Internet jako kolejne źródło – nieograniczone de facto - jakże ważnych dla nas informacji. Ma on tę zaletę, że jest coraz bardziej dostępny i znacznie tańszy, niż tradycyjne metody kontaktowania się z pracodawcami. A jeśli go mądrze używamy – oszczędza też dużo naszego cennego czasu.
11.12.2006 - Zespół Praca.pl
PRACA W BRANŻY