Dlaczego mi się nie chce? 2010-09-19

Syndrom wypalenia przychodzi znienacka ? ważne, by być na niego przygotowanym.

Brak energii, zaburzenia snu, wybuchy złości i zmęczenie - te symptomy często lekceważymy i uznajemy za chwilowy efekt przepracowania. Może się jednak okazać , że to objawy wypalenia zawodowego.

- Fizycznie odczuwamy zmęczenie, pojawia się brak apetytu, napięcie mięśni i bóle stawów. Emocjonalne towarzyszą nam poczucie pustki i brak celów, nagłe wybuchy złości. Do tego dołóżmy zmniejszoną motywację do pracy, utratę zapału, unikanie kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi, drażliwość w kontaktach z rodziną - opisuje Agnieszka Golińska, psychoterapeuta.

Syndrom burnout (z ang. wypalenie) to reakcja organizmu na przewlekły stres, nadmiar obowiązków i zbyt wysoko postawioną poprzeczkę. Jest procesem długotrwałym. Objawy rozwijają się miesiącami, a nawet latami. Za osoby szczególnie narażone na wypalenie specjaliści przez długi czas uważali te, które wykonują zawody polegające na intensywnych kontaktach z innymi ludźmi, lub te, od których wymaga się poważnego zaangażowania emocjonalnego. Dziś wiemy, że wypalenie zawodowe może dotyczyć każdego bez względu na rodzaj pracy, zajmowane stanowisko, płeć lub wiek.

Zmęczony pracownik przykłada się słabiej do realizacji zadań, a jego efekty są oceniane coraz gorzej. To sprawia, że on sam też nie jest zadowolony z siebie, zaczyna tracić wiarę w swoje możliwości i kompetencje. Z wypaleniem można jednak walczyć.

- Wakacyjny urlop to doskonała okazja do wypoczynku i oderwania się od służbowych zajęć. To też odpowiedni moment, by zacząć walkę z syndromem wypalenia - dodaje Golińska. Przede wszystkim trzeba się upewnić, że praca, którą wykonujemy, wciąż sprawia nam przyjemność. Cele, które sobie wyznaczamy, powinny być jasno sprecyzowane, zaś ich wykonanie musi zależeć od nas, a nie od innych. Zbyt wysokie wymagania, trudne do spełnienia, zmniejszają motywację. Warto pamiętać, że nie musimy być perfekcyjni w każdej dziedzinie.

- Ważne jest także wyznaczenie granicy między pracą a odpoczynkiem. Trzeba zacząć dbać o swoją kondycję fizyczną, uprawiać sport i próbować dostrzec drobne radości życia codziennego. Potrzebny jest także wypoczynek, który pozwoli spojrzeć na siebie inaczej, a nie tylko z perspektywy zawodowej. Ważne by był regularny. Jeśli np. gramy w tenisa, róbmy to systematycznie, np. dwa razy w tygodniu, a nie sporadycznie. Wprowadzenie zmian nie przyniesie rezultatów w ciągu kilku dni. Nasz organizm i psychika potrzebują czasu, ale powoli ponownie odnajdziemy radość z pracy - ocenia Golińska.

 

 

22.10.2008

Przeczytaj także:

Skomentuj