Utrata pracy – początek czegoś nowego 2015-05-08

Utrata pracy to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć. Każdy, kto choć raz otrzymał wypowiedzenie, doskonale wie, jak trudna i ciążka to sytuacja. I choć w takiej chwili trudno o optymizm, po pierwszym szoku warto spojrzeć na tę sytuację z drugiej, lepszej strony. Utrata pracy to nie tylko koniec, to przede wszystkim początek i tylko od Ciebie zależy, czy będzie to początek nowego, udanego zawodowego życia.  

Straciłeś pracę? W Twojej głowie kłębi się milion myśli. Co teraz? Czy, a jeśli tak – to kiedy, uda mi się znaleźć coś nowego? Czy naprawdę jestem do niczego? Niczego nie potrafię? Gdy opadnie pierwszy kurz po zawierusze w Twojej głowie, warto na spokojnie zastanowić się i dokładnie przeanalizować sytuację, w jakiej się znalazłeś. Bez owijania w bawełnę, ale też bez przesadnego czarnowidztwa. Oczywiście w takiej sytuacji niewielu z nas będzie potrafiło optymistycznie podejść do sprawy. Dla zdecydowanej większości teksty w stylu „to nie koniec świata”, „teraz czas pomyśleć o sobie”, „przecież nigdy nie lubiłeś tej pracy” czy „wreszcie będziesz mieć czas na spełnienie marzeń” będą odnosiły raczej przeciwny skutek od zamierzonego. Jeśli jednak będziesz potrafił spojrzeć na sytuację utraty pracy z dystansem, może rzeczywiście okazać się, że dzięki temu otworzą się przed Tobą zupełnie nowe szanse i możliwości.

Czas na zmianę zawodu


Jeśli po spokojnej, rzeczowej analizie dojdziesz do wniosku, że praca, którą właśnie straciłeś faktycznie nie była szczytem Twoich marzeń i tak naprawdę od dawna jej nie lubiłeś, warto zadać sobie kilka następnych pytań. Być może nie warto wchodzić kolejny raz do tej samej rzeki? Może od dawna tkwisz w branży, która nie rozwija się dynamicznie? Zarobki Twoich znajomych systematycznie rosną, a Ty zarabiasz ciągle tyle samo? A może i zarabiałeś dobrze, ale praca nie sprawiała Ci już takiej przyjemności, jak kiedyś? Może i nigdy nie była Twoją wielką pasją, ale od jakiegoś czasu stała się już tylko przykrym obowiązkiem? Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, warto pomyśleć o przekwalifikowaniu.

 

Zmiana zawodu wcale nie musi oznaczać długotrwałego i kosztownego procesu. Nie musi przecież wcale oznaczać trzyletnich studiów i pożyczki. Czas i pieniądze są zwykle dwoma głównymi czynnikami, które sprawiają, że odkładamy takie decyzje w nieskończoność. Właśnie dlatego utrata pracy, jakkolwiek bolesna i dołująca, jest – paradoksalnie – jednym z najlepszych momentów na takie zmiany. Zyskujesz niezbędny czas. O ile na studia podyplomowe potrzeba więcej czasu (zwykle również pieniędzy), o tyle na kurs zawodowy czy szkolenie potrzebujemy zwykle od kilku tygodni do ok. 3-4 miesięcy. Może warto pomyśleć o takim rozwiązaniu?

Jaki zawód wybrać?  

 

Decyzji o wyborze nowego zawodu nigdy nie podejmujmy pochopnie, pod wpływem impulsu (np. informacji o wysokości zarobków na wybranym stanowisku lub w danej branży). Nawet jeśli już jesteś zdecydowany, bo np. wybrany zawód jest mniej lub bardziej powiązany z Twoją dotychczasową branżą, umiejętnościami lub hobby, wcześniej warto jeszcze raz dokładnie „zbadać” sprawę.

 

Po pierwsze, przejrzeć dostępne ogłoszenia i oferty pracy. Warto także zawrócić uwagę na sytuację gospodarczą w Twoim regionie – kierunki rozwoju regionu, dostępność środków unijnych, plany inwestycyjne istniejących firm i tych, które dopiero zamierzają otworzyć swoje siedziby.  

 

Po drugie, zasięgnąć języka – popytać znajomych, poszukać osób pracujących w danym zawodzie, skorzystać z sieci kontaktów w mediach społecznościowych i porozmawiać o realiach panujących w danej branży. Może się bowiem okazać, że rozmijają się one z Twoimi dotychczasowymi wyobrażeniami i oczekiwaniami.

 

Po trzecie, poszukać nowych ścieżek i możliwości. Warto też bardzo dokładnie przeanalizować obowiązujące trendy na rynku pracy. Co jakiś czas w mediach pojawiają się różne analizy i listy tzw. zawodów przyszłości. Takie raporty mogą być świetną inspiracją dla osób szukających nowego pomysłu na siebie. Oczywiście warto do nich podejść z dystansem, ale najczęściej zawartość takich list wcale nie jest przysłowiowym wróżeniem z fusów. Często wiąże się z prognozami opierającymi się na dynamicznym rozwoju nowych technologii czy zmianach w przepisach. Być może wśród takich propozycji uda Ci się znaleźć coś dla siebie?

 

Skoro mowa o zmianach w przepisach – być może warto zwrócić uwagę na któryś z zawodów objętych deregulacją? Dzięki zmianom prawnym bez państwowych egzaminów, licencji czy certyfikatów można obecnie pracować m.in. jako pośrednik w obrocie nieruchomościami, rzeczoznawca majątkowy, pilot wycieczek, detektyw czy instruktor sportowy.    

Jak wybrać odpowiedni kurs?

 

Jeśli pracowałeś w nieprzyszłościowej branży, chciałbyś to zmienić i przekwalifikować się, ale nie masz na siebie konkretnego pomysłu, warto zasięgnąć opinii doradcy zawodowego. To on podpowie Ci, jakie są Twoje mocne strony i kluczowe kompetencje. Doradzi, które umiejętności warto uzupełnić, wskaże potencjalne możliwości uzupełnienia tych braków i ścieżki dalszego rozwoju zawodowego. Podpowie np. czy Twoje pomysły są zbieżne z aktualnymi trendami na rynku pracy w Twoim regionie lub czy masz odpowiednie predyspozycje potrzebne do prowadzenia własnego biznesu.
Gdy już podejmiesz decyzję, w jakim kierunku chcesz się dalej rozwijać, czas na wybór odpowiedniej drogi. Przy wyborze kursu zawodowego czy szkolenia warto zwrócić uwagę na szczegóły dotyczące firmy szkoleniowej, zwłaszcza to, jak długo działa na rynku; jakie jest praktyczne doświadczenie trenerów prowadzących zajęcia, stosowane przez nich metody, szczegółowy program zajęć, a także posiadane przez kadrę certyfikaty i zaświadczenia. Przed wyborem szkoły czy firmy szkoleniowej warto również zwrócić uwagę na opinie w internecie. Być może uda się w ten sposób dotrzeć do osób, które już skorzystały z takich usług i będą mogły coś więcej nam o nich powiedzieć.

Przeczytaj także:

Skomentuj