Praca i oferty pracy w Praca.pl

 
Praca.pl - Oferty pracy - praca dla Ciebie od zaraz
 
 
 
 
Zapomniałeś hasła?
 
Rejestracja
 
 
Jesteś tutaj:  Strona Główna » Poradniki » Zmiana pracy » Podejmowanie decyzji - jak się do tego przygotować?

SZUKAJ PORADNIKA

Słowo kluczowe

Podejmowanie decyzji - jak się do tego przygotować?

Podejmowanie decyzji - jak się do tego przygotować?

Każdy dzień wymaga od nas podejmowania decyzji - drobnych i wielkich. Oczywiście - większość należy do tej pierwszej kategorii i nie poświęcamy im zwykle wiele uwagi. Co ubiorę, wychodząc do pracy czy szkoły, co przygotuję sobie na śniadanie, jak powinnam/powinienem zorganizować sobie dzień pracy – takie wybory nie są skomplikowane i nie zaprzątają nam głowy na długo. Nie przywiązujemy do nich wielkiej wagi, a przecież niepostrzeżenie właśnie te drobiazgi decydują o naszym losie, kształtują nasze życie. Motyw "nieprzypadkowych przypadków" jest często wykorzystywany w literaturze i filmie. Bohater spóźnia się na pociąg, albo zostaje wzięty za kogoś innego i nic już nie jest takie jak przedtem. Można nazwać to fatum czy wolą Niebios – nie zmienia to faktu, że chyba każdy z nas miał kiedyś wrażenie, ze oto wydarzyło się coś, co od niego nie zależy – przyszło i już.

Niektórzy z nas cenią bardzo możliwość zdania się na ślepy los – zanurzyć się w życiu jak w rzece i dać się unieść nurtowi. Nie takie to jednak proste i mniej sprawni „pływacy” częściej grzęzną na mieliznach, ranią o kamienie – niż płyną naprzód.

Jest też niekiedy tak, że mimo naszych najszczerszych chęci, okoliczności nie dają nam czasu ani szans na działanie – musimy przyjąć zaistniałą sytuację taką, jak jest. Ale często zdarza się, że musimy w pełni świadomie stanąć twarzą w twarz z poważnymi wyborami. Decydujemy o edukacji, karierze, związkach, dzieciach - nie jest to ani proste, ani czarno – białe. Ilu ludzi - tyle strategii i sposobów, aby poradzić sobie z tym wyzwaniem.

Są osoby, które cenią sobie możliwość decydowania – jest to dla nich wyzwanie i szansa na dokonanie wyboru zgodnego z przekonaniami, planami życiowymi. Walczą często o tę szansę, kiedy jej nie otrzymują, czują się ograniczane i zniewolone. „To moje życie”, „Nie życzę sobie, aby ktoś za mnie decydował” – mówią. Dla tych osób podejmowanie decyzji to ekscytująca przygoda.

Inni wolą odsuwać decyzje w nieskończoność. Brak im pewności siebie, poczucia sprawstwa, przekonania, że coś od nich zależy i że są w stanie dobrze wybrać. Czekają na moment, kiedy trzeba będzie już postanowić cokolwiek, albo potrzebują bodźca od osoby, której ufają.

Jeszcze inni starają się zrzucić odpowiedzialność na osoby trzecie. Pozostawiają decyzję rodzicom, przyjacielowi, małżonkowi – i nie zawsze daje im to zadowolenie. „Ty zdecyduj”, ale potem „No tak, od razu wiedziałam/łem, że to się źle skończy!”.

Cokolwiek byśmy nie postanowili, czeka nas potem zbieranie plonów naszych - dobrych czy złych - decyzji. Chcemy, żeby efekty były pozytywne i mimo przysłów o korzyściach uczenia się na błędach, wcale nie jest to zabawna perspektywa, kiedy dotyczy nas.

Nie trzeba bać się podejmowania decyzji – to rzecz ludzka. Wszak nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością podejmowania decyzji. Pierwsze lekcje w tym zakresie pobieramy w domu – obserwujemy naszych rodziców i opiekunów. Potem korzystamy z ich rad, stawiamy pierwsze samodzielne kroki, mogąc jednak zawsze liczyć, że uratują nas przed katastrofą. Niekiedy asekurują nas zbyt mocno, ingerują w nasze życie za bardzo, nie wspierają i nie wzmacniają poczucia samodzielności i własnej wartości – wtedy decydowanie będzie nam być może wychodziło nieco gorzej.

O wiele bardziej surowym i wymagającym nauczycielem okazuje się samo życie. Warto pamiętać, że podejmowanie decyzji to tak naprawdę techniczna umiejętność i można się jej - na całe szczęście - nauczyć. Istnieją specjalistyczne szkolenia - na przykład dla kadry zarządzającej czy zespołów. We Francji uczy się nawet podejmowania decyzji osoby bezrobotne. W naszych księgarniach możemy znaleźć sporo pozycji, opisujących krok po kroku efektywne procesy decyzyjne. Na nasz jednak użytek, sięgnijmy po najprostszy i sprawdzony schemat podejmowania decyzji. Oczywiście, dotyczy on przede wszystkim złożonych i wielowymiarowych sytuacji – kłopotliwe było by przywoływanie go przy porannym wyborze koloru skarpetek.

Etap Pierwszy – Zdefiniowanie sytuacji

Jaka jest sytuacja, w której się znaleźliśmy? O co w tym wszystkim chodzi? Jaki to naprawdę problem? Kiedy na przykład długo nie możemy znaleźć pracy, jak to zdefiniować? "Nie mam pracy" czy może: "Nie podoba mi się, kiedy inni robią mi wciąż wymówki, że nie mam pracy - dlatego muszę coś znaleźć". Wyraźnie widać, że w przypadku tych dwóch definicji chodzi o dwie zupełnie różne sytuacje, wymagające absolutnie różnego podejścia. Musimy pamiętać, że złe zdefiniowanie problemu prowadzi do wyboru bezsensownych sposobów radzenia sobie z nim. A stąd tylko jeden krok do frustracji i zniechęcenia.

Etap drugi – Co chcę osiągnąć?

Jaki jest cel naszych działań? Dobrze i ekonomicznie jeden „wielki”, ostateczny, cel podzielić na cele cząstkowe, łatwiejsze do osiągnięcia. W ten sposób określamy szczegółowo zakres naszych działań, terytorium, po którym będziemy się poruszać. To zabezpiecza znakomicie przed robieniem "wszystkiego na raz", przed natłokiem trudnych do uporządkowania myśli. Poza tym – aby podjąć skuteczne działania, trzeba wiedzieć, czego się chce. Nie powinno nas to jednak zamykać na inne możliwości. Być może czas pokaże, że musimy skoncentrować się na czymś innym, albo, że w głębi serca nie zależy nam już na tej sprawie tak bardzo jak kiedyś. Bądźmy gotowi do rozsądnej zmiany celów.

Etap trzeci - Postawienie diagnozy sytuacji

Na tym etapie staramy się znaleźć źródła dotychczasowych niepowodzeń. Pomyślmy, co w tym momencie jest najistotniejsze. Określmy też słabe punkty przeciwnika - a tym przeciwnikiem jest własna niemoc, trudne okoliczności, nieżyczliwa osoba.

Etap czwarty - Poszukiwanie alternatywnych sposobów rozwiązań

Jedno rozwiązanie to złe rozwiązanie. Konieczne jest gromadzenie informacji. Urządźmy sobie małą prywatną burzę mózgów - wypiszmy wszystkie, nawet te najbardziej szalone pomysły rozwiązania problemu. Może się okazać, że to co się wydawało absurdalne, jest po prostu nowatorskie.

Etap piąty – Dokonanie wyboru

Kiedy ocenimy już wszystkie możliwości, wybierzmy tę najbardziej sensowną. Dokonajmy rachunku ewentualnych strat i zysków. Pomyślmy o swoich zasobach, o kosztach dla naszej psychiki i... kieszeni. Jeżeli potrzebujemy wsparcia osób trzecich, zastanówmy się, na ile jest to realne, na ile możemy liczyć na tych ludzi i czy przypadkiem nie chcemy, aby to oni załatwili wszystko za nas.

Wiele osób, które podejmują decyzje, poświęca tyle wysiłku temu procesowi, że często nie starcza im już energii na działanie, na wcielenie ich w życie. Tymczasem aktywność to jedyny sposób sprawdzenia, czy nasze wybory są słuszne. Monitoring jest czymś niezbędnym.

Pamiętajmy, że nie podjęcie decyzji to też decyzja. Decyzja bierności, inercji, pozostawienia spraw i swojego życia innym, albo jakimś ślepym siłom. Podejmujmy więc decyzje - nawet te nie najlepsze, ale zawsze jakieś.

 

 

05.01.2007 - Zespół Praca.pl

PRACA W BRANŻY

 
 
 
 
Startuj z Praca.pl    |    Praca    |    Regulamin    |    Polityka prywatności    |    Pomoc    |    Kontakt    |    Reklama    |    Mapa serwisu    |    Szukasz pracownika?    |    Partnerzy

 

Copyright © 2003 - 2012 Praca.pl Sp. z o.o. Numer wydania: 15383 / 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, drukowanie, kopiowanie lub rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych na stronach Praca.pl jest zabronione.

Praca i oferty pracy w Praca.pl