Praca i oferty pracy w Praca.pl

 
Praca.pl - Oferty pracy - praca dla Ciebie od zaraz
 
 
 
 
Zapomniałeś hasła?
 
Rejestracja
 
 
Jesteś tutaj:  Strona Główna » Poradniki » Zmiana pracy » Poszukiwanie pracy – gdzie znaleźć oferty? Część 3 – e-maile i listy, własne ogłoszenia...

SZUKAJ PORADNIKA

Słowo kluczowe

Poszukiwanie pracy – gdzie znaleźć oferty? Część 3 – e-maile i listy, własne ogłoszenia...

Poszukiwanie pracy – gdzie znaleźć oferty? Część 3 – e-maile i listy, własne ogłoszenia...

Kolejny sposób szukania pracy wymaga sporego nakładu pracy, ale jeśli jest stosowany z rozmachem, może przynieść sukces. Chodzi mianowicie o rozsyłanie – emailem lub listownie swoich ofert pracy do potencjalnych pracodawców i agencji doradztwa personalnego. Doświadczenie wskazuje, że otrzymujemy jakiekolwiek odpowiedzi na mniej więcej 10% wysłanych aplikacji. Prosty stąd wniosek, że jeśli naszych listów jest, dajmy na to, siedem, to dopowiedzi będzie… 0,7! Dlatego musimy tu pomyśleć o ilościach rzędu 100 – 200 adresatów. Konieczna jest tu staranność i przemyślany wybór firm. Pamiętajm o prowadzeniu rejestru, kiedy i do kogo napisaliśmy. Nie może tez zabraknąć personalizacji dokumentów tak, aby w nagłówku nie pojawiła się nazwa innej, niż adresat, firmy. Niedopuszczalne jest wysyłanie tego samego dokumentu, gdzie dane adresowe wpisujemy w wykropkowane miejsca. Pamiętajmy o aktualnej dacie i odręcznym podpisie pod listem motywacyjnym.

Jeśli decydujemy się na wysyłkę tradycyjna pocztą, zmierzmy się najpierw z kosztami – nie będą one niskie. List wyślijmy najlepiej priorytetem – gwarantuje to w miarę szybkie i pewne dostarczenie. Listy zwykle idą czasem niewiarygodnie długo. Listy polecone wymagają osobistego odbioru – o ile dla dużej firmy nie jest to kłopot przy dużej korespondencji, to w firmie kilkuosobowej może zmusić kogoś do wycieczki na pocztę i stania w kolejce. Na pewno nie wywoła to dobrego nastawienia do naszej aplikacji.

Nie wysyłamy dokumentów w kopercie A4 – chyba, że inwestujemy w jej usztywnienie. W przeciwnym razie, nie wytrzymają transportu. Lepsza jest koperta A5, cv i list motywacyjny składamy na pół i wkładamy do koperty złożeniem do dołu. Jest to ważne, bo zwykle korespondencję otwiera się przez przecięcie koperty u góry lub z boku. Jeśli właśnie tam znajdzie się złożenie, nasze dokumenty zostaną również rozcięte. Jeśli wysyłamy więcej niż jedną kartkę – nie spinamy ich niczym. Obowiązują tu bowiem reguły korespondencji biznesowej. Jeśli z jakichś względów chcemy dołączyć zdjęcie jako odbitkę – przypnijmy je spinaczem do dokumentów, ale pamiętajmy o podpisaniu na odwrocie i podłożeniu pod spinacz kawałeczka kartki – inaczej spinacz odbije nam się na twarzy. Oczywiście, drukujemy każdy dokument oddzielnie, staramy się nie kserować, zwłaszcza zdjęcie po kilku takich operacjach – robienia kopii z kopii – przestaje być czytelne.

Nie wysyłamy pracodawcy więcej, niż sobie życzy – standardowo są to cv i list motywacyjny. Zastanówmy się – jeśli na anons odpowiada 450 osób, każda przesyła życiorys i list (średnio 3 kartki) a do tego dołoży kserokopie świadectw szkolnych (powiedzmy kolejne 2 kartki), świadectwa pracy (4 kartki), certyfikaty z kursów (6 kartek), to daje sumę 6750 kartek! Pracodawca musi je przejrzeć a następnie – przynajmniej na jakiś czas przechować. Oszczędźmy mu tego.

Jest szkoła, która mówi, że kopertę jest najgrzeczniej zaadresować odręcznie, oczywiście starannie i nie wiecznym piórem. Adres wpisujemy przed włożeniem dokumentów do środka – inaczej jest szansa, ze literki odbija się na naszym CV. Jeśli to możliwe, korespondencje kierujmy bezpośrednio do przełożonych, a nie na dział kadr. Zwiększy to szanse na bycie zauważonym.

Można też ewentualnie dać własne ogłoszenie do prasy. Są one zwykle niezbyt skuteczne – mało który pracodawca szuka w ten sposób pracowników. Może się jednak okazać, że nieco bardziej kosztowne (a co za tym idzie – większe) ogłoszenie przyciągnie uwagę.

Bardzo ważne jest przyjęcie jednego założenia – szukanie pracy to ciężka praca.
Nie wystarczy zadowolić się półśrodkami.
Nie wystarczy otworzyć gazetkę w piątek, kiedy kupujemy ja dla programu telewizyjnego i westchnąć: „No tak, znów nic nie ma…”.
Nie wystarczy „odhaczyc się” w Urzędzie Pracy, komentując, że na pewno wszystkie oferty są nie do przyjęcia, więc po co wchodzić do pośrednika.
Nie wystarczy zarejestrować się na stronie agencji doradczej i czekać, aż obrośnie nas mech.

Przypomina to trochę sytuację kogoś, kto postanowił nazbierać cały kosz grzybów, aby móc je potem ususzyć i w Wigilię cieszyć się wspaniałymi uszkami do barszczu. Zabiera więc kobiałkę i jedzie do lasu, wchodzi do niego na dwa kroki, patrzy w lewo, patrzy w prawo, podnosi jedną gałąź, trąca nogą konar i mówi: „Pustki, nic tu nie ma! Trudno, kupię w markecie uszka z pieczarkami”.
Tak samo my często podchodzimy do szukania pracy. Patrzymy powierzchownie, podejmujemy tylko te działania, które nie kosztują nas zbyt wiele wysiłku i starań. Nie czytamy między wierszami, nie chcemy się dowiadywać, bo to nudne i czasochłonne. Szukamy „jakiegokolwiek” zatrudnienia i znajdujemy właśnie byle co albo wręcz nic.

Zanim więc powiemy, że na rynku pracy nie ma dla nas żadnych szans, dajmy z siebie w poszukiwaniach wszystko, wykorzystajmy kogo się da i co się da. Pytajmy, indagujmy, wtykajmy nos w co się da. Czasem najbardziej nieprawdopodobne miejsca i najniezwyklejsze kontakty są strzałem w dziesiątkę. Zaangażujmy się tak, abyśmy mogli potem ze spokojem powiedzieć: „Zrobiłam, zrobiłem wszystko, co się dało i zbieram tego owoce!”

 

 

11.12.2006 - Zespół Praca.pl

PRACA W BRANŻY

 
 
 
 
Startuj z Praca.pl    |    Praca    |    Regulamin    |    Polityka prywatności    |    Pomoc    |    Kontakt    |    Reklama    |    Mapa serwisu    |    Szukasz pracownika?    |    Partnerzy

 

Copyright © 2003 - 2012 Praca.pl Sp. z o.o. Numer wydania: 15383 / 2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, drukowanie, kopiowanie lub rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych na stronach Praca.pl jest zabronione.

Praca i oferty pracy w Praca.pl