Donosiciel w pracy - wpływ na motywację i atmosferę pracy

2019-06-10

W twoim dziale, biurko obok siedzi wredna koleżanka z pracy, która kocha firmowe intrygi i chętnie przekazuje zasłyszane plotki prosto do szefa? A może dzielisz pokój z dociekliwym kolegą, liczącym na to, że powinie ci się noga? Obgadywanie za plecami czy też donoszenie w pracy potrafią w mgnieniu oka zniszczyć zespół, a funkcjonowanie w takiej atmosferze jest bardzo trudne.

 

Donosicielstwo w pracy - niemile widziane

 

Donosicielstwo jest niemile widziane i chyba nikt nie powie, że lubi przebywać z osobami, które skarżą. Choć wydaje się to dziecinnym zachowaniem, dość często także dorośli zamiast rozmowy twarzą w twarz, wybierają pójście na skargę. Dlaczego? Zazwyczaj dla osiągnięcia własnych korzyści. Donosiciel liczy na przychylność przełożonego, chce być uważany za lepszego pracownika i takiego, któremu zależy na przyszłości firmy. Oczerniając innych, chce stworzyć iluzję, że jest od nich lepszy. Dlatego donosy bardzo często nie są do końca zgodne z prawdą. Ich źródłem mogą być plotki, zasłyszane niepełne informacje czy niedopowiedzenia.

 

Warto jednak wspomnieć, że bywają sytuację, w których osoba mająca dobre zamiary zyskuje wśród zespołu tytuł "donosiciel w pracy". Nie zawsze jednak nim jest. Zgłoszenie szefowi nieprawidłowości zawczasu często pozwala przeanalizować przyczynę błędów i odnaleźć lepsze rozwiązania. Załóżmy, że nad projektem pracują wspólnie 4 osoby, które nie angażują się w równym stopniu. Jedna z nich co dzień się spóźnia, czas w pracy poświęca na przeglądanie portali społecznościowych i angażuje się w minimalnie. Czy zgłoszenie jej zachowania będzie donosem? A może próbą uratowania projektu, kiedy zespół goni deadline?

 

Wszystko zależy od intencji. Jeśli niesubordynowany pracownik zdaje sobie sprawę, że działa na niekorzyść zespołu, pozostałe osoby próbowały się z nim porozumieć, jednak efekt rozmów był żaden, jedyną opcją, aby wykonać zespołową pracę w terminie będzie zgłoszenie sprawy do przełożonego. Czy to także tak zwane „kablowanie” w pracy? Raczej trudno tutaj mówić o donosie. Pracownik, który zdecyduje się na przedstawienie sytuacji całego zespołu szefowi raczej nie zasługuje na łatkę „donosiciela”.

 

Donoszenie w pracy a motywacja do pracy

 

O ile jasne relacje między szefem a personelem, atmosfera pozbawiona niedomówień i wspólny cel są motywujące, o tyle intrygi w pracy i donosicielstwo po prostu niszczą. Jeśli przełożony akceptuje takie zachowanie i co więcej na podstawie skarg jednej osoby, ocenia cały zespół, tak naprawdę działa na własną niekorzyść.

 

Wśród niedomówień i strachu, że najdrobniejsze potknięcie może być przyczyną nieprzyjemności, ludzie nie dają z siebie 100%. Atmosfera w miejscu pracy jest ogromnie ważnym czynnikiem motywującym. Kiedy nie ma się wsparcia ani we współpracownikach, ani w przełożonym, trudniej wyjść z inicjatywą usprawnienia jakichś procedur, czy zrobienia czegoś więcej niż przewiduje norma.

 

Przeczytaj także:

Skomentuj