Nie ma wątpliwości, że AI zmieniają akademicką rzeczywistość. Studenci, podobnie zresztą jak wykładowcy, korzystają z dostępnych narzędzi AI. W efekcie podnoszone są głosy o obniżaniu jakości kształcenia, pojawiają się newsy o pracach semestralnych, a nawet dyplomowych, napisanych przez AI, a niektóre uczelnie zaczęły zamieniać egzaminy pisemne na ustne. Z drugiej strony trudno udawać, że wciąż żyjemy w rzeczywistości sprzed powszechnego dostępu do generatywnej sztucznej inteligencji. O pułapkach, zagrożeniach, ale i korzyściach wykorzystywania AI w czasie studiów rozmawiamy z przedstawicielami największej organizacji studenckiej na świecie AIESEC – Lidią Cati (UW), Mają Suskiewicz (SWPS) i Janem Zborowskim (SGH).
Praca.pl: Co radzicie studentom, szczególnie osobom dopiero zaczynającym studia, w kwestii wykorzystywania AI? Raczej zalecacie ograniczanie się w tym zakresie?
Lidia Cati: Zalecam przede wszystkim edukację o sztucznej inteligencji – wtedy można świadomie podjąć decyzję, gdzie ona może nam pomóc, a gdzie zaszkodzić. Do tego polecam ogólnodostępne kursy w internecie na temat świadomego korzystania z AI, ale też przeczytanie paru badań naukowych o tym jak sztuczna inteligencja wpływa na nasz umysł.
Myślę, że najważniejsze jest pielęgnowanie umiejętności krytycznego myślenia, aby korzystać ze sztucznej inteligencji w sposób efektywny, a nie wręcz szkodliwy. To jest narzędzie, które też się myli, trzeba w odpowiedni sposób z niego korzystać i nie traktować jak wyrocznię.
Uważam, że AI może pomóc w niektórych kwestiach, na przykład mi osobiście pomogło przy nauce statystyki. Ważne jest natomiast, aby to człowiek był “mózgiem” w trakcie używania sztucznej inteligencji – to my, jako studenci musimy kierować rozmową z AI i mieć na tyle rozwinięte umiejętności krytycznego myślenia, aby umieć wyhaczyć potencjalne błędy.
Zalecałabym jednak też świadomie rezygnować z korzystania z AI raz na jakiś czas, abyśmy umieli też rozwiązywać problemy sami. Nie wspominając o tym, że korzystanie z AI niesie za sobą wiele skutków etycznych i ekologicznych, a dopiero niedawno zaczynają się regulacje w tym zakresie.
Jakie są Waszym zdaniem największe pułapki związane z korzystaniem AI, w jakie mogą wpaść studenci?
Lidia Cati: Uważam, że jedną z największą pułapek, w jakie można wpaść w czasie korzystania z AI, jest pasywne używanie, czyli przykładowo proszenie go od razu o odpowiedź – to obniża nasze kognitywne zdolności. Narzędzie oparte na AI powinno być naszym asystentem do nauki, kimś w rodzaju korepetytora, a dobry korepetytor nie mówi nam od razu, ile to 2+2, tylko próbuje nas ukierunkować w stronę dobrej odpowiedzi.
Można też nie zauważyć, gdy sztuczna inteligencja tworzy halucynacje – sytuacje, w których generuje fałszywe, zmyślone lub niedokładne informacje, przedstawiając je z pełnym przekonaniem jako pewne fakty. Dlatego bardzo ważne, aby kontrolować to co AI nam przekazuje i aby sprawdzać źródła informacji.
Jak w praktyce uniknąć tego błędu?
Lidia Cati: Dobrym pomysłem jest podawanie sztucznej inteligencji materiałów, na podstawie których może opierać swoje odpowiedzi – wtedy ograniczamy ryzyko halucynacji.
Jak można wykorzystywać AI jako pomoc naukową, a nie ściągawkę? Jednym z problemów wydaje się to, że mało kto uczy tego studentów, prawda?
Jan Zborowski: Najczęściej wykorzystuję AI jako pomoc naukową w dwóch formach – jako osobistego nauczyciela oraz egzaminatora. Najbardziej przydatne w mojej ocenie narzędzia do takiego użytkowania to Gemini Notebook od Google oraz Claude od Anthropic. Po udostępnieniu do nich materiałów, można zadawać im pytania, a odpowiedzi będą bazowały jedynie na przesłanych źródłach. Dzięki temu możemy ograniczyć fałszywe źródła i informacje, a rzeczywiście skupić się na samej nauce materiału, który może pojawić się na egzaminie.
Moim zdaniem najlepszym sposobem na to jest generowanie interaktywnych testów, w tej samej formie w jakiej będą one na egzaminie. Jest to bardziej aktywna forma nauki i dzięki temu jest bardziej skuteczna niż pasywne czytanie notatek czy prezentacji. Po popełnieniu błędu w pytaniu egzaminacyjnym dopytuję narzędzia, co mogło sprawić, że popełniłem ten błąd, jak zapewnić zrozumienie procesu myślowego dojścia do poprawnej odpowiedzi. Taki sposób nauki uważam za najlepszy i bez AI proces zbudowania takiego podejścia byłby dla mnie prawdopodobnie niemożliwy.
Nie wiem czy określiłbym brak nauczania takiego podejścia młodych osób problemem, ściąganie zawsze było i będzie obecne, teraz jest po prostu o wiele łatwiej dostępne. Uważam, że najważniejsze jest wzbudzenie zainteresowania ucznia lub studenta tematem. Bez zainteresowania zdecydowana większość studentów po prostu wygeneruje esej czy będzie ściągać na egzaminie, ale samo zainteresowanie jest już osobnym problemem.
Czy w Waszej ocenie programy studiów, zasady studiowania albo egzaminowania powinny się zmienić, by dostosować się do nowej rzeczywistości, w której powszechnie korzystamy z AI?
Maja Suskiewicz: Myślę, że tak – moim zdaniem nie należy udawać, że studenci nie korzystają z AI czy korzystają tylko w bardzo małym stopniu. Myślę też, że z drugiej strony nie należy z tym walczyć i zakazywać korzystania z AI w 100%, a zmierzyć się z faktem, że tak teraz wygląda i będzie wyglądała nasza rzeczywistość.
Moim zdaniem należy edukować studentów o wpływie AI na psychikę człowieka oraz świat a także uczyć studentów rozsądnego korzystania z AI – od technicznych aspektów takich jak jakie modele czemu służą i jak mądrze z nich korzystać, przez to jakie zagrożenia dla mózgu niesie za sobą używanie AI do każdej możliwej czynności, aż do wpływu AI na cały świat, np. sektory gospodarcze czy medycynę oraz jakie są perspektywy na przyszłość.
AI to nie jedyny czynnik, który w ostatnich latach mocno wpłynął na życie studentów – jest nim również rozpowszechnienie się zajęć online, studiowania zdalnego. Czy w Waszej ocenie taki sposób studiowania ma więcej zalet czy wad?
Jan Zborowski: Jestem zdecydowanym proponentem zajęć stacjonarnie, ale jest to z powodu moich osobistych problemów ze skupieniem. Liczba rozpraszaczy i pokus w domu jest po prostu zbyt duża, aby rzeczywiście móc się skupić na wykładzie. Należy też pamiętać, że retencja wiedzy jest wyższa przy zapisywaniu notatek odręcznie, a nie w tablecie lub komputerze i zajęcia stacjonarne tworzą lepiej dostosowane środowisko do tego.
Jednak muszę przyznać, że są też duże plusy zajęć zdalnych np. ograniczenie spędzania czasu w dojazdach na uczelnię, lepsza możliwość planowania czasu, możliwość studiowania z praktycznie każdego miejsca na Ziemi. Myślę, że każda osoba powinna podejść do tego tematu indywidualnie i zdecydować, co jest dla niej bardziej odpowiednie, a uczelnie powinny oferować możliwość takiego nauczania. Przyznam jednak, że czasem głupio się patrzy na prawie pustą salę, profesora wykładającego do mikrofonu przy komputerze zamiast aktywnego w klasie, więc każdemu polecam naukę stacjonarną.
Warto też wspomnieć o aspekcie społecznym chodzenia na zajęcia, poznawania ludzi, nawet z samej twarzy, budowania relacji, szczególnie w czasach, gdy duży odsetek z nas spędza zdecydowanie więcej czasu w świecie cyfrowym niż prawdziwym.
To prawda, tymczasem wydaje się, że w debatach na temat znaczenia sztucznej inteligencji dla nauki zapomina się, że studia to nie tylko zdobywanie wiedzy i dyplom – to także tworzenie wspólnoty, odnajdywanie osób o podobnych zainteresowaniach, rozwijanie siebie w grupie. Wiele badań pokazuje, że coraz więcej młodych ludzi zmaga się z izolacją i samotnością – i poszukuje bliskości, a nawet przyjaźni przez rozmowy z AI. Jak oceniacie takie zjawisko i w jaki sposób można – być może na nowo – odkryć wspólnotowość na studiach?
Lidia Cati: Myślę, że część studentów może wpaść w mylne przekonanie, że sztuczna inteligencja to ich przyjaciel i personifikować modele językowe – czyli nadawać im cech ludzkich, co może prowadzić do antropomorfizacji. Zaczynamy wtedy traktować program jak żywą istotę. Niesie to ze sobą wiele zagrożeń, takich jak izolacja społeczna, która sama w sobie jest bardzo niebezpieczna, ale też ryzyko związane z manipulacją i danymi. Gdy dzielimy się z AI wrażliwymi informacjami, mogą być one potem wykorzystywane do trenowania modeli.
Maja Suskiewicz: Rozumiem, że AI może dawać poczucie bliskości i być łatwo dostępne, szczególnie dla osób mniej pewnych siebie czy z trudnościami w nawiązywaniu relacji. Ludzie jednak zawsze potrzebowali siebie nawzajem więc nigdy coś, co nie jest w pełni ludzkie, moim zdaniem nie zastąpi prawdziwej wspólnoty, która opiera się na wspólnych doświadczeniach i relacjach z innymi ludźmi.
Właśnie dlatego studia powinny być czymś więcej niż zdobywaniem wiedzy i dyplomu, a również możliwością zbudowania wielu relacji czy wspomnień na całe życie. Uważam, że ludzie mogą najwięcej nauczyć się od drugiego człowieka, rozmawiając o swoich doświadczeniach czy spojrzeniu na dany problem, poszerzając w ten sposób swoje horyzonty i starając się pomyśleć o czymś w sposób, jaki nigdy wcześniej nie przyszedł im samym do głowy.
W czasach, gdy AI może szybko dostarczyć informacji, coraz ważniejsze stają się rzeczy, których nie da się zastąpić technologią: dyskusja, współpraca, przyjaźnie czy wspólne projekty. Koła naukowe, konferencje i praca zespołowa mogą być przestrzenią, w której studenci nie tylko się uczą, ale też budują relacje. Może rozwój AI jest okazją, żeby na nowo docenić właśnie tę społeczną funkcję studiów. Myślę, że problemem może być bardziej to, jak dostarczyć ludziom poczucia bezpiecznej przestrzeni i jak sprawić, żeby człowiek czuł, że ma po co rozmawiać z drugim człowiekiem, niż samo w sobie używanie AI.
Bardzo dziękujemy za rozmowę.
Czytaj także: Czy kreatywność nadal się liczy, skoro mamy AI? Rozmowa z ekspertką w Światowy Dzień Kreatywności i Innowacji
AIESEC
AIESEC to największa na świecie globalna, niezależna organizacja not–for–profit prowadzona wyłącznie przez młodych ludzi i studentów, działająca w ponad 100 krajach. AIESEC powstało w 1948 roku w odpowiedzi na bieżące wówczas konflikty zrodzone przez II Wojnę Światową. AIESEC rozwija potencjał przywódczy młodych liderów poprzez możliwości angażowania się różne projekty; organizacji wolontariatu, stażu lub konferencji. Dodatkowo aktywnie wspiera Cele zrównoważonego Rozwoju wyznaczone przez ONZ. Prowadzimy projekty zgodnie z Agendą 2030 i aktywnie działamy na rzecz zrównoważonego rozwoju – lokalnie i globalnie.
Lidia Cati
Studentka V roku psychologii na Uniwersytecie Warszawskim. Od zawsze fascynowało ją ludzkie zachowanie, to jak działa nasz mózg. Do AIESEC SGH dołączyła w lutym 2025 roku, gdzie początkowo zajmowała się sprzedażą wolontariatu, następnie pół roku działała w AIESEC w Holandii, gdzie zajmowała się sprzedażą stażów międzynarodowych. Teraz jest koordynatorką Youth Speak Forum, konferencji o AI, która ma przede wszystkim ma dać młodym ludziom przestrzeń do dyskusji na temat sztucznej inteligencji oraz jej wpływu na rynek pracy i umysł. Uwielbia poznawać nowych ludzi i podróżować.
Jan Błażej Zborowski
Student III roku Globalnego Biznesu, Finansów i Zarządzania w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Do AIESEC SGH dołączył w lutym 2026 roku i od tamtego czasu działa w sprzedaży projektów wolontariatu oraz współorganizuje konferencję Youth Speak Forum. Działanie w organizacji studenckiej uważa za jeden z najważniejszych aspektów studiowania ze względu na możliwość budowania relacji i rozwijania się na praktyczne sposoby, ciężko dostępne na studiach.
Maja Suskiewicz
Studentka V roku prawa na Uniwesytecie SWPS. Do AIESEC SGH dołączyła w lutym 2025 roku i najpierw zajmowała się rekrutacją wolontariuszy z innych krajów na programy w Polsce oraz wsparciem ich w asymilacji z danym ośrodkiem wolontariackim. Od 2026 roku współorganizuje konferencję Youth Speak Forum – uwielbia angażować się w studenckie projekty i dzięki temu poznawać nowych ludzi z podobnymi zainteresowaniami. Uważa, że dostęp do nauki i możliwości poszerzania swoich kompetencji powinien być szeroko dostępny dla wszystkich.