Wybrana kategoria

Rynek pracy – wczoraj, dziś, jutro

2020-12-21

Praca.pl: Proszę jednym słowem podsumować jaki był rok 2020 i jednym – jaki może być 2021.

 

Joanna Grzegorzewska:

  • 2020: HOME OFFICE
  • 2021: NIESPODZIANKA

Praca.pl: TOP 3 elementy, które najbardziej wpłynęły na rynek pracy w 2020 roku...


Joanna Grzegorzewska:

  1. Covid.
  2. Nowe nawyki, nowe wyzwania, zmiana – w części branż stop dla wszelkich zmian, dla rekrutacji, także niemobilni i niezainteresowani ofertami kandydaci; w innych – bezrobocie, duże zainteresowanie kandydatów stałą pracą.
  3. Nowa rzeczywistość, niepewność – kontroferty, większa uważność kandydatów, jeśli chodzi o potencjalną zmianę pracy.

Praca.pl: TOP 3 elementy, które mają szansę najbardziej wpłynąć na rynek pracy w 2021 roku...


Joanna Grzegorzewska:

  1. Praca zdalna czy praca z domu jako stały element oferty a nie tylko benefit; zmiana regulacji prawnych w tym zakresie.
  2. Większa otwartość kandydatów na rekrutację online, wykorzystanie większej liczby narzędzi.
  3. Zmiana działań wizerunkowych oraz ich odbioru przez kandydatów – rozliczanie pracodawców z działań w obliczu 2020 r. i wyciągniętych wniosków, wprowadzonych zmian.

Praca.pl: Jakie trendy długoterminowe widzi Pani w obszarze rekrutacji i komunikacji z kandydatem? Czy i co ulegnie zmianie w działaniach rekrutacyjnych?

 

Joanna Grzegorzewska:

  • Rekrutacja online pozostanie już z nami na zawsze, nie jako ewentualność, ale jedna z opcji – osoby aktywne zawodowo będą znały elektroniczne narzędzia komunikacji.
  • Działania i wydarzenia wizerunkowe – pozostaną po części w świecie wirtualnym.
  • Onboarding/ pre-onboarding dla lepszego wdrożenia pracownika – również online.

Praca.pl: Jak zmienił się obraz działań EB? Jak to wpłynie na przyszłe inicjatywny? Gdzie i jak warto, żeby pracodawca aktywnie działał w budowaniu marki?


Joanna Grzegorzewska: To czas testów – co i kiedy się sprawdzi, jakimi kanałami najlepiej dotrzeć do potencjalnych kandydatów. Teraz musimy być widoczni, zdecydowani w sieci, więc wydarzeń jest wiele – od darmowych szkoleń i webinarów, po kilkudniowe konferencje, którym towarzyszą stoiska wirtualne pracodawców. Z doświadczenia już wiem, że wydarzenia online firmowane przez działające komercyjnie organizacje często nie przynosiły efektu (mała liczba zainteresowanych wydarzeniem lub źle zaprojektowana platforma, która nie zachęcała uczestników do wykorzystania jej możliwości), a zaskakująco dobrze radziły sobie stowarzyszenia i organizacje studenckie o sprawdzonym już wcześniej networku i zasięgach. Punktowali ci, którzy przenosili zbudowane relacje do sieci, a ciężej było o wytrwałą publikę tam, gdzie „nadarzała” się okazja. Co więcej – tym bardziej należy planować działania EBowe, aby mieć czas przyciągnąć i dotrzeć do ludzi. W natłoku informacji tym bardziej ważymy czy po godzinach pracy warto ponownie siadać do komputera.

 

Praca.pl: Wybiegnijmy trochę dalej w przyszłość – jak będą odbywać się komunikacja na linii rekruter – kandydat/ proces onboardingu/ inne nowe procesy, których być może jeszcze nie ma – za 10 lat?

 

Joanna Grzegorzewska: Zaryzykowałabym stwierdzenie, że nie jest to wizja na za 10 lat. To się już dzieje – platformy knowledge sharing, pre-onboardingowe, wdrożeniowe. To już funkcjonuje. Będą się jedynie zmieniać narzędzia, ale wszystko zależy od kreatywności twórców. Arla od kilku lat ma udostępnioną wirtualną wycieczkę po biurze dzięki Google Street View, wdrożone platformy onboardingowe na firmowym intranecie, bibliotekę szkoleń typu e-learning. Pracownicy rozpoczynający pracę w Arla – mogą uczestniczyć w szkoleniu online Welcome to Arla – co miesiąc gromadzi 60-100 osób z całego świata. Dzięki znajomości języka angielskiego możemy poznać kolegę z drugiego zakątka globu.


Jeśli chodzi o kontakt kandydata z rekruterem – to że już bywa „wirtualnie” wie każdy z nas. Wykorzystujemy platformy, media społecznościowe, smsy, maile, platformy do nagrań video, komunikatory i inne narzędzia do komunikacji online. To, co się zmienia, to coraz większa otwartość na takie rozwiązania oraz dostępność kandydatów dla rynku całego świata, jeśli tylko na przeszkodzie nie stoją mniejsze umiejętności językowe.

 

Praca.pl: Proszę o krótki komentarz na koniec naszej rozmowy.

 

Joanna Grzegorzewska: Praca w domu oraz z wykorzystaniem narzędzi elektronicznych wiąże się jak dla mnie z większym rozproszeniem uwagi (dzieci, mąż, kot, zadania ról pozazawodowych) oraz zmęczeniem psychicznym i fizycznym ze względu na pracę przede wszystkim ze sprzętem, nie w relacjach bezpośrednich ze współpracownikami, kandydatami, dostawcami.


Zastanawia mnie, jakie zagrożenia niesie utrwalanie takich przyzwyczajeń, przymusu takiego sposobu pracy, jeśli sytuacja pandemiczna się nie poprawi. Wielu osobom podobny układ bardzo się podoba, jednak ja osobiście uważam, że bezpośrednia interakcja z drugą osobą wnosi więcej i nie jest narażona na niedogodności wiążące się ze słabym internetem, problemami sprzętowymi, zmęczeniem urządzeniami elektronicznymi. Powtarzając Aronsona – jesteśmy zwierzętami społecznymi. Potrzebujemy ludzi, a poza tym ruchu i odpoczynku. 2020 nie był dla mnie czasem „spokojnej pracy w dresach”, ale rokiem walki o work-life balance.

 

Przeczytaj także: