Wybrana kategoria

Praca w nauce i technologii – jaki jest odsetek kobiet pracujących w tych dziedzinach?

2021-06-08

Eurostat, czyli Europejski Urząd Statystyczny, opublikował raport dotyczący udziału kobiet pracujących w branży technologicznej oraz w nauce. Raport jasno pokazuje, że te dziedziny, niegdyś zdominowane przez mężczyzn, dziś są równie popularne wśród pań.

 

Kobiety w nauce i technologii w 2020 roku w państwach UE

 

Ogółem mniej więcej połowa zatrudnionych osób w nauce i technologii w 2020 roku w UE stanowiły kobiety. Na 73 miliony pracowników (w wieku 15-74 lat):

  • 37,5 mln, czyli 51,3% to kobiety,
  • 35,5 mln, czyli 48,7% to mężczyźni.

Odsetek kobiet w nauce i technologii różni się w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Największy jest na Litwie (63,7%) i Łotwie (62,9%). W takich krajach jak Austria, Holandia, Luksemburg, Czechy, Włochy i Malta odsetek pań wynosił od 49,9% do 45,2%.

 

Nauka i technologia – dlaczego coraz więcej kobiet pracuje w tych dziedzinach?

 

O ile jeszcze kilkanaście lat temu widok studentek na politechnikach i uczelniach o profilach technicznych czy informatycznych należał do rzadkości, o tyle współcześnie coraz więcej kobiet wiąże swoje życie zawodowe z tymi dziedzinami, czy to w usługach, czy w produkcji przemysłowej. Dużą rolę w tej przede wszystkim kulturowej zmianie odegrała edukacja dotycząca równouprawnienia płci, mająca na celu przeciwdziałaniu krzywdzącym stereotypom.

 

W Unii Europejskiej, także w Polsce, działa obecnie wiele organizacji wspierających rozwój kobiet w nauce i technologii, na przykład Women in Technology, Girls in Tech, Międzynarodowe Forum Kobiet – Stowarzyszenie Kobiet Nauki i Biznesu, Polskie Stowarzyszenie Kobiet Nauki POLSENA i wiele innych.

 

Jednym z ważnych celów takich organizacji jest zapobieganie tzw. efektowi Matyldy. Zjawisko to polega na dyskryminowaniu kobiet-naukowców w miejscu pracy, np. pomijaniu ich w czasie wyznaczania ważnych ról w projekcie badawczym czy też przypisywaniu osiągnięć kobiet mężczyznom. Badania pokazują (np. Marieke van den Brink i Yvonne Benschop z Holandii z 2012 r. – Gender practices in the construction of academic excellence: Sheep with five legs), że problem ten nie został jeszcze rozwiązany, a przypadki efektu Matyldy wciąż się zdarzają.

 

Warto przypomnieć, że wszelkie formy dyskryminacji w miejscu pracy – w tym z uwagi na płeć – są niezgodnie zarówno z prawem unijnym, jak i z polskim Kodeksem pracy (art. 11.3):

 

Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć (...) – jest niedopuszczalna.

 

Przeczytaj także: