Alternatywne metody poszukiwania pracy 2013-09-02

Niejednokrotnie żmudne i wymagające wysiłku oraz wytrwałości tradycyjne metody poszukiwania pracy zawodzą. Mimo setek wysłanych CV i listów motywacyjnych czy prób skontaktowania się z wymarzonym pracodawcą wciąż brakuje satysfakcjonujących efektów. Gdy nadzieja zawodzi, warto chwycić się własnej kreatywności i zawalczyć o swój sukces w inny sposób niż pozostali kandydaci. Prezentujemy różne rekrutacyjne pomysły, które pozwolą „wyjść przed szereg” i przyciągnąć uwagę pracodawców.

Czego może się dowiedzieć dyrektor kreatywny, googlując swoje nazwisko?

Coraz częściej osoby poszukujące pracy wykorzystują do swoich celów osiągnięcia nowoczesnej techniki. Dobrym przykładem może tu być Alec Brownstein, który szukał pracy w agencji reklamowej. Postanowił zainteresować sobą potencjalnych pracodawców za pomocą linków sponsorowanych, ukierunkowanych na dyrektorów kreatywnych wymarzonych agencji reklamowych. Kiedy wpisywali oni w wyszukiwarkę swoje nazwisko, znajdowali rekrutacyjny apel Brownsteina oraz link do jego strony. Taktyka przyniosła sukces i zdobył on pracę w jednej z prestiżowych agencji, o których marzył.

 

Zobacz film opisujący akcję Aleca: The Google Job Experiment

 

Jak nie drzwiami, to… grafitti

W sieci znany jest również przypadek z Argentyny, gdzie marzeniem Laury Holzmann była praca w agencji reklamowej Ogilvy. Wpadła więc na pomysł stworzenia kampanii outdoorowej, która zachęci firmę do kontaktu. Przy wsparciu artysty grafitti naprzeciwko wejścia do firmy powstał obraz, na którym znalazła się Laura jako bohaterka kreskówki oraz hasło „Chcę wejść”. Koncept zadziałał: agencja reklamowa zadzwoniła do niej już następnego dnia. Ostatecznie jednak Holzmann nie dostała tej pracy.

 

 

Laura postanowiła opisać swoją akcję w Internecie i szybko zyskała popularność. Wkrótce odezwały się do niej inne agencje reklamowe i zaproponowały pracę.

Polacy na billboardy!


Polakom również nie brak kreatywności. Świetnie to obrazuje przykład Łukasza Jakóbiaka, dzisiaj znanego prowadzącego internetowe talk show "20 m2 Łukasza", który tak bardzo chciał dostać pracę w EMI Music Poland, że wywiesił przed wejściem do siedziby firmy baner zawierający jego CV. Niestety, ta próba zainteresowania sobą pracodawcy nie zyskała uznania, jednak Jakóbiak dostał propozycje współpracy z innych firm. Dzisiaj już znanym twórcą internetowego show, którego gośćmi są polskie gwiazdy.

 

CV w formie billboardu Łukasza Jakóbiaka

 

W akcję billboardową zainwestował również Krzysztof Krupiak, który zachęcał potencjalnych pracodawców z Wrocławia hasłem "Poszukiwany w twojej firmie. Krzysiek". Jego działania nie pozostały bez echa: pojawiło się wiele ofert od pracodawców, w tym również na wymarzone stanowiska menedżerskie (Krupiak studiował bowiem zarządzanie iw tym obszarze widział swoją przyszłość).

Billboard Krzysztofa Krupiaka, 25-letniego żołnierza zawodowego pochodzącego z Oławy.

 

Okna kompetencji


W zawodach wymagających dużej wyobraźni oraz twórczej kreatywności, jak np. w pracy grafika czy architekta przykuwające oko pracodawcy CV może być obrazem praktycznych umiejętności kandydata. Przykładem może być tu osoba, która pragnęła pracować w firmie tworzącej gry komputerowe, która zamiast CV wysłała oryginalną, stworzoną przez siebie fabułę. Również architekci mogą się niebanalnie zaprezentować – jeden z nich na swoją rozmowę rekrutacyjną przyniósł projekt budynku, w którego okna wkomponował swoje umiejętności i kompetencje.

Przez bloga do pracodawcy

Wiesz, że masz duże kwalifikację oraz szeroką wiedzę na temat branży, w której pracujesz, ale nie wiesz, jak to „sprzedać” pracodawcy? Diagnoza jest jasna: brakuje Ci wizerunku eksperta. W jaki sposób możesz się nim stać dla potencjalnego pracodawcy? Jedną z rzadziej stosowanych, ale mogących przynieść pozytywne rezultaty metod tworzenia profesjonalnego wizerunku może być stworzenie branżowego bloga, na którym będziesz opisywał bieżące wydarzenia czy spostrzeżenia dotyczące Twojej specjalności. Możesz również zamieszczać tam ciekawe case studies, w których brałeś udział. Nie zapomnij również o promocji: zamieść link do swojego bloga w branżowych mediach społecznościowych oraz napisz o nim w CV. Dzięki temu rekruter będzie mógł zdobyć interesującą go wiedzę na Twój temat oraz przekonać się, że dzięki swoim kwalifikacjom oraz branżowej orientacji będziesz dobrze wykwalifikowanym wparciem jego zespołu.

Opisane wyżej przypadki kreatywnych i często zaskakujących metod docierania do pracodawców nie zawsze kończą się zdobyciem wymarzonego zatrudnienia. Wydaje się jednak, że ich autorzy osiągnęli inny, również ważny cel: zyskali popularność, a ich działania wywołały dyskusję na temat nowatorskich metod poszukiwania pracy.

Przeczytaj także:

Skomentuj