Czasami trudno nam ocenić sytuację, w której się znajdujemy – dopiero zewnętrzna perspektywa, opinia kogoś innego, pomaga dostrzec, że coś jest nie tak. To dlatego możemy pozostawać w toksycznym miejscu pracy nawet przez wiele lat, nie zdając sobie sprawy z psychicznego kosztu, jaki ponosimy każdego dnia. Co powinno nas zaalarmować? Oto pięć poważnych sygnałów świadczących o tym, że nasze środowisko pracy jest niezdrowe – i w wielu przypadkach najlepiej jak najszybciej się z nim pożegnać!
Spis treści
Toksyczna praca – skrót najważniejszych informacji:
- Toksyczne środowisko pracy to środowisko pracy negatywnie wpływające na stan psychiczny człowieka.
- Osoba pozostająca długo w toksycznym środowisku pracy może zmagać się z wypaleniem zawodowym, obniżeniem poczucia własnej wartości, stanami lękowymi, depresją i innymi chorobami lub zaburzeniami.
- W toksycznym środowisku pracy może dochodzić do takich naruszeń jak mobbing, dyskryminacja, zastraszanie, izolowanie pracownika, uniemożliwianie awansu i rozwoju, kradzież efektów pracy.
- Nie zawsze pracujący zdaje sobie sprawę, że pozostaje w toksycznym środowisku pracy, gdyż negatywne działania i mechanizmy bywają wprowadzane stopniowo, a pracownik adaptuje się do coraz gorszych warunków pracy.
Czytaj dalej, by dowiedzieć się więcej na temat sygnałów o toksycznym środowisku pracy.
Niska retencja pracowników
Wskaźnik retencji jest odwrotnie proporcjonalny do wskaźnika rotacji. A zatem niska retencja pracowników oznacza, że firma nie jest w stanie zatrzymać ich na dłużej. Rotacja jest wysoka, ludzie przychodzą i odchodzą, zanim poznamy ich bliżej.
Jest wiele powodów odejść pracowników i nie zawsze jest to sygnał, że w firmie źle się dzieje – np. przechodzenie kadry na emeryturę. Bywa, że krótkie kontrakty wynikają z charakteru pracy, np. sezonowości.
Jednak niska retencja może świadczyć też o tym, że wykwalifikowana kadra nie chce wiązać się na dłużej z firmą, bo ta:
- oferuje niekorzystne warunki zatrudnienia np. niskie płace, krótkie umowy, brak dostępu do nowoczesnych narzędzi, niekorzystne środowisko pracy, niekorzystne zasady dotyczące grafiku i urlopów, brak możliwości stosowania pracy zdalnej i pracy hybrydowej,
- w firmie pasuje zła atmosfera np. zbyt wysoka rywalizacja, brak szacunku dla pracowników, wroga atmosfera w zespołach,
- firma nie umożliwia rozwoju, to zawodowa „ślepa uliczka" i dlatego traktowana jest jako okres przejściowy,
- firma stosuje niedozwolone praktyki (nadużywa nadgodzin, zmusza do przechodzenia na samozatrudnienie, stosuje „umowy śmieciowe", w firmie dochodzi do mobbingu).
Dlatego jeśli obserwujemy nieustanną wymianę pracowników, nie nadążamy z zapamiętywaniem ich imion, zastanówmy się, jakie są powody odejść.
Niezdrowa rywalizacja
W wielu firmach promowane jest współzawodnictwo między pracownikami jako sposób na podniesienie efektywności pracy. Wyścig o wyniki może jednak niepostrzeżenie zamienić się w niezdrową rywalizację.
Symptomami nadmiernej rywalizacji w pracy mogą być:
- napięta atmosfera w zespole lub na linii przełożony – podwładni,
- brak życzliwości między współpracownikami, ograniczenie kontaktów interpersonalnych do absolutnego minimum, unikanie siebie nawzajem,
- działanie jednych pracowników na szkodę innym, wzajemne sabotowanie swojej pracy,
- podkradanie sobie materiałów / surowców, których ilość jest ograniczona,
- dążenie do celu za wszelką cenę, bezkompromisowość,
- lizusostwo wobec przełożonych i osób decydujących o premiach, awansach, warunkach pracy,
- deprecjonowanie wkładu innych,
- przechwalanie się na forum firmy,
- tworzenie się wrogo do siebie nastawionych grup w jednym zespole.
Zastraszanie pracownika
Zastraszanie pracownika jest formą mobbingu. Może mieć dość wyrafinowany charakter – np. szef wymaga od podwładnego pracy ponad siły, po godzinach i sugeruje mu, że jeśli pracownik nie będzie zgadzać się na wszystko – zostanie zwolniony. Nieważne, czy groźba jest realna, czy pracodawca w rzeczywistości nie ma zamiaru zwalniać tej osoby. Istotne jest to, że daje to do zrozumienia i manipuluje pracownikiem, by
obniżyć jego poczucie bezpieczeństwa i poczucie własnej wartości.
Czasami zastraszają także współpracownicy – z różnych powodów. Inicjatorem takiego zachowania może być ktoś o niskiej samoocenie, kto – znęcając się nad kozłem ofiarnym – stara się zbudować własną pozycję, dowartościować siebie. Taka agresja często przybiera postać pasywną. Oprawca w każdej chwili jest gotowy wszystkiemu zaprzeczyć i stwierdzić, że „on nic nie robi", a ofiara go „nie obchodzi". Zachowania pasywno-agresywne mają zaś to do siebie, że trudno się przed nimi bronić. Jeśli ofiara zacznie mówić głośno o tym, czego doświadcza, w oczach innych może sprawiać wrażenie przewrażliwionej czy konfliktowej. Przez to grupa nie widzi w niej ofiary, tylko kogoś, kto niepotrzebnie psuje atmosferę, wywołuje kłótnie – i zaczyna ją jeszcze bardziej izolować. Z takiej sytuacji trudno się uwolnić, ale jest to możliwe np. poprzez zbieranie obiektywnych dowodów na to, że oprawca stara się zaszkodzić ofierze (gromadzenie e-maili, notatek, innych dowodów).
W jeszcze innym przypadku zastraszania dopuszczają się osoby, które naruszyły jakieś zasady czy nawet popełniły przestępstwo – poprzez groźby chcą zamknąć usta świadkowi zdarzenia. Zastraszany może bać się, że jeśli ujawni prawdę, straci pracę lub sam zostanie wciągnięty w krąg winnych przestępstwa.
Sytuacje są różne, pamiętajmy jednak, że zastraszanie jest niedopuszczalne i niezgodne z prawem. Osoba zastraszana powinna zgłosić ten fakt na policję, do inspekcji pracy. Zgodnie z Kodeksem karnym:
Kodeks karny, art. 190:
§ 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub na szkodę osoby dla niej najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w osobie, do której została skierowana lub której dotyczy, uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Lekceważenie opinii pracowników
Kiedy zatrudniłeś się w firmie, wszystko wyglądało inaczej. Warunki nie były złe, ludzie mili, praca w porządku. Dlaczego wszystko zmieniło się na gorsze?
Każda kolejna decyzja szefostwa uderza w interesy pracowników. Zarządzający są głusi na sprzeciwy, a osoby, które nie chcą się podporządkować nowym, gorszym zasadom – po prostu są zwalniane. To wyraźny sygnał, że w firmie nie wszystko działa tak, jak należy.
Przełożony oczywiście nie ma obowiązku zawsze zasięgać opinii pracowników ani tym bardziej wypełniać ich woli. Nie tylko dlatego, że takie procedury opóźniałyby decyzje, w tym te, które muszą być podejmowane szybko. Kadra zarządzająca ma również znacznie szerszy ogląd sytuacji i dostęp do informacji, jakich szeregowi pracownicy nie posiadają. Dlatego ci ostatni mogą nie rozumieć podejmowanych decyzji i zasadności wprowadzanych zmian dla interesu przedsiębiorstwa.
Jest jednak także druga strona medalu. Poważne zmiany dotyczące warunków pracy czy sytuacji zawodowej pracowników, np. zmiany w organizacji pracy, wysokości wynagrodzeń czy w systemie premiowania powinny być konsultowane z organizacją związkową lub przedstawicielami pracowników. Warto też pamiętać, że Kodeks pracy wymaga, by niektóre decyzje szefa były konsultowane z organizacją pracowniczą, np. zwolnienie bez wypowiedzenia (Kp, art. 52.3.)
Co więcej, warto zadać sobie pytanie, czy szef, który blokuje wyrażanie opinii i wymaga jedynie ślepego posłuszeństwa – wspiera rozwój zawodowy kadry i w pełni wykorzystuje potencjał pracowników.
Czytaj także: ableizm w miejscu pracy
Wyczerpanie emocjonalne
Każdy dzień w pracy powoduje ogromny stres, a co za tym idzie – wyczerpanie emocjonalne, po którym potrzebujesz wielu godzin, by dojść do siebie, zregenerować siły. Nawet weekend nie przynosi ulgi. W niedzielne popołudnie już wyobrażasz sobie koszmar, jaki czeka nas w poniedziałek.
Często odczuwasz smutek, masz wrażenie, że jesteś w potrzasku, miewasz dolegliwości fizyczne – ból głowy, ból brzucha, trudności w zasypianiu, podwyższone ciśnienie.
Przede wszystkim warto sobie uświadomić, że nie jest to normalna sytuacja! Zasługujesz na szacunek i pracę w przyjaznym otoczeniu. A także na to, by praca dawała Ci satysfakcję, przyjemność, spełniała Twoje ambicje, oczekiwania. Zadaj sobie pytanie, czy cena, jaką płacisz za pracę w danym miejscu, nie jest zbyt wysoka. Jeśli kosztuje Twoje zdrowie psychiczne, fizyczne, jakość życia – czy na pewno warto ten koszt ponosić?
Każda sytuacja jest inna i warto dobrze rozważyć za i przeciw. Niewątpliwie jednak długotrwały stres i zmęczenie psychiczne to wyraźne sygnały, że czas podjąć konkretne kroki w celu polepszenia swojej sytuacji. Czasami wyjściem jest zmiana pracy bądź przeniesienie się do innego działu lub filii przedsiębiorstwa, zmiana stanowiska i tym samym zespołu w firmie. Spokojnie rozważ różne opcje. Warto także skorzystać z pomocy psychoterapeuty, coacha zawodowego lub doradcy w urzędzie pracy.
5 sygnałów toksycznej pracy – FAQ:
-
Jak poznać, że miejsce pracy jest toksyczne?
W toksycznym miejscu pracy panują zwykle złe warunki zatrudnienia, wskaźnik rotacji pracowników jest wysoki, występuje zła atmosfera w zespole, pracownicy nie mają możliwości rozwoju zawodowego, dochodzi do mobbingu, dyskryminacji lub innych zjawisk i procedur niezgodnych z prawem.
-
Co najbardziej zaboli toksycznego współpracownika?
Toksyczny współpracownik próbuje nami manipulować, dlatego najbardziej zaboli go odporność na gierki: szczęśliwe życie, zajmowanie się swoją pracą bez oglądania się na próby zaszkodzenia nam, brak reakcji na prowokacje i zaczepki. Warto jednak skonsultować się z pracownikami HR, psychologiem czy doradcą zawodowym, by zasięgnąć porady, jak postępować, kiedy współpracownik zachowuje się toksycznie lub dochodzi do mobbingu.
Artykuł ma charakter poglądowy i nie jest poradą psychologiczną, lekarską ani prawną. Jeśli zauważasz niepokojące sygnały zdrowotne, skonsultuj się ze specjalistą np. lekarzem pierwszego kontaktu, lekarzem psychiatrą lub psychologiem. Jeśli podejrzewasz popełnienie przestępstwa w miejscu pracy, zgłoś to na Policję i/lub Państwowej Inspekcji Pracy.