Wybrana kategoria

Czarny piątek w Polsce, czyli jak wygląda Black Friday oczami pracownika?

2019-11-19

Black Friday w Polsce już niebawem. Legendy o tłumach przed sklepami, bójkach, kradzieżach ale też niebywale korzystnych okazjach i produktach sprzedawanych za grosze krążą w naszej świadomości coraz intensywniej. Skąd wzięła się idea Black Friday, czym jest i czy każdy widzi w tym dniu okazje?

 

Skąd się wzięła nazwa Black Friday?

 

Przeglądając amerykańskie portale na temat czarnego piątku, możemy spotkać się z różnymi wydarzeniami, poprzedzającymi powstanie nazwy. Istnieją takie, które nie wiążą się bezpośrednio z dzisiejszym (np. Black Friday na giełdzie nowojorskiej w 1869). Jednak skupmy się na sytuacjach poprzedzających ukształtowanie się święta zakupów i szaleństwa wyprzedażowego.

 

Najczęściej historię czarnego piątku zaczyna się opowiadać od sytuacji, w której sformułowania użyli policjanci, kierowcy i sprzedawcy z Filadelfii, określając ogromne korki i wzmożony ruch pieszych pierwszego dnia po Święcie Dziękczynienia. Początki tej sytuacji i użycia określenia sięgają lat 50. (a jako pamiętny podaje się rok 1951, kiedy nazwy użyto w gazecie „Factory Management and Maintenance”). Podobno pracownicy dzwonili do swoich pracodawców, by informować o chorobie, a tak naprawdę przedłużyć sobie świąteczny weekend. Dodatkowo jednak, oprócz wyprzedaży, w sobotę po czarnym piątku odbywał się ważny mecz futbolowy – to wszystko powodowało, że miasto było sparaliżowane. W latach 60. próbowano zmienić „Black Friday” na „Big Friday”, chcąc pozbyć się negatywnych konotacji, jednak bezskutecznie.

 

W latach 80. podjęto ponowną próbę zmiany wydźwięku nazwy, próbując związać określenie ze sposobem podsumowania księgowych sprzedawców – w których czerwony tusz świadczył o niekorzystnych wynikach, a czarny oznaczał zyski.

 

Na czym polega i ile trwa Black Friday?

 

Dziś Black Friday funkcjonuje jako nazwa pierwszego piątku po Święcie Dziękczynienia, rozpoczynającego okres zakupów bożonarodzeniowych w Stanach Zjednoczonych. W zeszłym roku czarny piątek w sklepach przypadł 23 listopada, w bieżącym – 29 listopada, a w 2020 roku będzie to 27 listopada.

 

Data oznacza liczne wyprzedaże, korzystne promocje, podczas których produkty można nabyć nawet po bardzo dużej obniżce. Dla klientów jest to więc czas polowań, wyszukiwania upragnionych przedmiotów, sprzętów, odzieży itd. Oczywiście liderem są tutaj Stany Zjednoczone – gdzie konsumenci potrafią ustawiać się w kolejkach już kilka dni przed wyznaczoną datą, a promocje są najwyższe.

 

Co więcej, należy dodać, że niektóre sklepy rozpoczynają promocje znacznie wcześniej i przedłużają na kolejne dni. Efektem tego jest tzw. Cyber Monday. Tutaj wyprzedaże obejmują głównie sklepy internetowe. Ale tak naprawdę każdy przedsiębiorca w branży handlowej samodzielnie wyznacza terminy oraz obszary, w których zaproponuje produkty po obniżonych cenach.

 

Black Friday w Polsce nie jest tak spektakularny jak za oceanem. Sprzedawcy są raczej powściągliwi w rozdzielaniu upustów, chociaż zaczynają dostrzegać okazję w tradycji przejmowanej ze Stanów. Prowadzenie sklepu internetowago oraz sklepów stacjonarnych wymaga podążania za trendami. Klienci z kolei powinni pamiętać o nieuczciwych praktykach – kiedy to właściciele przedsiębiorstw wcześniej zawyżają ceny, by obniżyć je na nadchodzący czarny piątek do poziomu standardowej wartości za produkt.

 

Czy Czarny Piątek to najgorszy czas dla pracowników branży handlowej?

 

W dniu, kiedy wielu robi zakupy roku, jeden z trudniejszych momentów przeżywają osoby odpowiedzialne za sprzedaż. Natłok pracy pojawia się dużo wcześniej, każdą promocję, obniżkę cen, trzeba przygotować i oznakować na półkach i w systemach. Kumulacja następuje w wyznaczone dni promocji – długie kolejki, zwroty, układanie towaru, sprzątanie, uzupełnianie półek.

 

Magazynier, kasjer sprzedawca – czarny piątek w handlu dla nich może być najbardziej uciążliwy. Black Friday to bardzo często wydłużone godziny funkcjonowania poszczególnych placówek, ale także konieczność posprzątania po całodniowych zakupach i poszukiwaniach klientów.

 

Czarny piątek w internecie mimo że ograniczony jest do zakupów online to i tak wymaga od pracowników wzmożonej aktywności – składania w paczkę zamówień, adresowania itp.

 

Przeczytaj także:

Skomentuj